O odejściu z rządu zarówno ministra Wiesława Kaczmarka, jak i ministra Jacka Piechoty mówiło się od wielu tygodni, tyle że w zupełnie innym kontekście — połączenia Ministerstwa Gospodarki z Ministerstwem Skarbu Państwa. Utworzenie Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej jest kompletnym zaskoczeniem. Co prawda, ministerstwo jest tylko strukturą urzędniczą, wspomagającą ministra w kierowaniu działami administracji rządowej, ale jedynym racjonalnym wytłumaczeniem zaskakującej decyzji premiera jest utworzenie urzędu dla konkretnego człowieka — Jerzego Hausnera, który staje się ostatnią nadzieją na uchronienie kraju przed wybuchem społecznym.
O poglądach nowego szefa resortu skarbu, Sławomira Cytryckiego, na prywatyzację na razie nie wiadomo zbyt wiele. Do lipca 2002 r. był sekretarzem Komitetu Rady Ministrów, bliskim współpracownikiem Marka Belki. Złożył dymisję po odejściu wicepremiera. Mając doświadczenie z pracy w „małym rządzie” jest merytorycznie przygotowany do ogarnięcia problemów całej gospodarki.
Zdegradowanie Sławomira Wiatra — przy pozostawieniu mu tytułu podsekretarza stanu — jest uznaniem przez premiera powszechnej opinii o kampanii informacyjnej rządu na temat integracji Polski z Unią Europejską. Siły przeciwne UE zawsze podkreślały, iż swoje nadzieje na wynik NIE w referendum wiążą między innymi z umiejętnościami pełnomocnika ds. informacji. Środowiska te z pewnością nie zmartwiły się i obecnie — powierzeniem kierownictwa politycznego kampanii referendalnej w jej decydującym etapie Lechowi Nikolskiemu.