Według popularnej legendy, zapowiedź postawienia krzyża na Giewoncie i wezwanie do pomocy w zrealizowaniu tego celu, paść miały z ust ks. Kazimierza Kaszelewskiego podczas niedzielnego kazania:
"We Włoszech na pamiątkę kończącego się starego i rozpoczynającego się nowego stulecia, postawiono kilkanaście krzyży żelaznych na szczytach gór, miedzy innymi nawet na Wezuwiuszu. Biorąc z tego asumpt, prosiło mnie kilku najpoważniejszych górali, abym się zajął postawieniem podobnego krzyża na Giewoncie" - wspominał zakopiański proboszcz.
Pomysł podjęła społeczność prężnie rozwijającego się Zakopanego i na wiosnę 1901 r. przystąpiono do prac. Najpierw zdecydowano się na próbną konstrukcję drewnianą dla oszacowania wielkości instalacji - miała być przecież widoczna z podnóża góry. Na tej podstawie ustalono, że widoczny byłby krzyż wysokości 10,5 metra, ostatecznie podwyższono go o dodatkowe 7 metrów.
400 elementów metalowych krzyża o łącznej wadze 1819 kilogramów wykonała w Krakowie fabryka Józefa Góreckiego. Osiemnaście wozów rozpoczęło 3 lipca przewożenie elementów na Halę Kondratową, skąd pół tysiąca osób na własnych plecach rozpoczęło wnoszenie części na szczyt. Oprócz nich wniesiono również 400 kg cementu, a ze źródła pod Kondracką Przełęczą dostarczano wodę. Pod osobistym nadzorem Józefa Góreckiego przeprowadzono montaż - nitowanie elementów metalowych, którą to sztukę udało się zrealizować w 6 dni.
Na skrzyżowaniu ramion krzyża znajduje się napis: Jesu Christo Deo, restitutæ per ipsum salutis MCM (łac. Jezusowi Chrystusowi, Bogu, w 1900 rocznicę przywrócenia przez Niego zbawienia).
Uroczyste odsłonięcie konstrukcji połączone z pobłogosławieniem krzyża odbyło się 19 sierpnia 1901 r. Z tej okazji mszę na szczycie Giewontu dla ponad 300 wiernych odprawił przybyły z Krakowa kanclerz kurii, ks. Bandurski.
Krzyż stojący na szczycie Giewontu był kilkakrotnie remontowany, m.in. w 1975 i 2000 roku. Uzupełniano wtedy wyrwy w fundamentach i zabezpieczano go przed korozją. W ciągu ponad 100 lat od postawienia stał się symbolem Podhala - umieszczono go m.in. w herbie Zakopanego. Był również symbolem, do którego w nauczaniu swoim powracał Jan Paweł II.
Na szlaku krzyż giewoncki stanowi punkt obserwacyjny, ale bywa też niebezpieczny - ściąga pioruny w trakcie burz. Najtragiczniejszy taki przypadek miał miejsce dokłdnie w 36. rocznicę poświęcenia - 19 sierpnia 1937 r. zginęły tam od gromu cztery osoby.



