Wydarzeniem mijającego tygodnia na rynku EURUSD miało być posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Patrząc na wykres tak nawet mogło to wyglądać. Jednak to nieoficjalne komentarze pochodzące z hiszpańskiego rządu tłumaczą dlaczego euro w ostatnim czasie zyskiwało względem dolara i dlaczego teraz ten kierunek może się zmienić.
Notowania euro względem dolara rosną dynamicznie od połowy listopada. Szczególnie w drugiej fazie tego ruchu odnotować można było również szybko spadające rentowności hiszpańskiego długu. Taka zależność jest jak najbardziej prawidłowa, brakowało jednak logicznego wytłumaczenia takiego ruchu, gdyż niewiele za nim przemawiało. Jedyne, co mogło skłaniać inwestorów do agresywnego kupowania hiszpańskiego długu to perspektywa złożenia przez Madryt wniosku o pomoc. Teoretycznie było to mało prawdopodobne, bo Hiszpanie zapewniali wielokrotnie, że nie będą się w tej kwestii spieszyć. W środę wszystko jednak się wyjaśniło – okazało się, iż w zaciszach gabinetów Hiszpanie próbowali negocjować korzystne dla siebie warunki przyjęcia pomocy.
Wnioski są dwojakie. Po pierwsze, widać, iż w momencie, gdy to politycy rozdają karty na rynku są inwestorzy o uprzywilejowanym dostępie do informacji, co akurat nie jest niczym nowym. Po drugie, same negocjacje nie muszą prowadzić do szybkiego złożenia wniosku, co potwierdza reakcja rynku, wskazująca, iż ci, którzy o sprawie wiedzieli wcześniej postanowili realizować zyski. Oczekiwania Madrytu, iż EBC zobowiąże się do obniżenia hiszpańskich rentowności o 2 punkty procentowe wydają się dość abstrakcyjne, a ujawnienie negocjacji może wręcz oddalić jakiekolwiek porozumienie. W efekcie w najbliższym czasie cała sprawa może wręcz notowaniom euro szkodzić.
Przechodząc do polityki EBC wielkiego zaskoczenia tu nie ma. Rynek mógł mieć nadzieję, że Draghi zapowie obniżkę stóp na styczeń, ale jego tok rozumowania jest jak najbardziej logiczny. Sugerując, iż poprzez obniżenie premii za ryzyko Bank może zdziałać znacznie więcej niż poprzez nieznaczne obniżanie oficjalnych stóp Draghi przypomina politykom, iż to do nich należy kolejny krok. EBC może obniżyć stopy, ale najpierw chce wdrożyć zapowiedziane kilka miesięcy temu interwencje. Patrząc na średnioterminową zależność notowań EURUSD z rynkiem kontraktów na stopy procentowe, euro jest nadal zdecydowanie zbyt drogie, niezależnie od tego kiedy EBC obniży po raz kolejny stopy. Można zatem stwierdzić, iż posiedzenie EBC służyło jako katalizator ruchu w kierunku uzasadnionym przez fundamenty makroekonomiczne.
Hiszpański akcent
opublikowano: 2012-12-07 10:52