Hiszpańskie miasto przyszłości

Hiszpański port Santander stał się jednym z najbardziej zaawansowanych „smart cities” na świecie

20 tys. czujników, które zainstalowano w ciągu 7 lat, sprawia, że hiszpański port Santander stał się jednym z najbardziej zaawansowanych „smart cities” na świecie. Parkowanie w centrum nie przyprawia o ból głowy — kierowcy otrzymują na telefon informację o tym, które miejsca parkingowe w okolicy są wolne, mogą zapłacić za parking smartfonem, a gdy kończy się czas, mogą go przedłużyć bez konieczności wracania się do parkometru i szukania drobnych. Mieszkańcy i turyści mogą korzystać ze specjalnej aplikacji na smartfony, która pomaga znaleźć najbliższą restaurację, punkt obsługi turystycznej, bibliotekę czy przychodnię.

Śmietniki nigdy nie są przepełnione, bo gdy się zapełniają, system od razu wysyła informację służbom. Trawa jest nawadniana tylko wtedy, gdy tego potrzebuje dzięki pomiarowi ilości opadów. Na drzwiach sklepów są kody kreskowe, które po zeskanowaniu na smartfony dostarczają wszelkich informacji na temat aktualnych promocji. Położone nad Oceanem Atlantyckim miasto, znane m.in. z drogich hoteli i kasyn, postawiło na technologie typu „smart” w 2009 r.

Naukowcy z Uniwersytetu Cantabria zgłosili się do lokalnych władz, proponując im współpracę. Dziś Santander nazywane jest żywym laboratorium. Specjalne czujniki zbieraają na bieżąco np. dane na temat wilgotności powietrza i zagęszczenia miejskiego ruchu, są zainstalowane pod asfaltem, przy latarniach ulicznych i w autobusach. Projekt jest współfinansowany przez Brukselę oraz kilka uniwersytetów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Hiszpańskie miasto przyszłości