Home Broker puka do deweloperów

Emil Górecki
opublikowano: 2014-07-15 00:00

Niech mury pną się do góry, najlepiej z naszą pomocą — oto przesłanie pośrednika do deweloperów. Nie u każdego zyska posłuch.

Pierwsze skojarzenie z marką Home Broker? Pośrednik na wtórnym rynku mieszkaniowym. Nie odzwierciedla już stanu faktycznego. W ubiegłym roku spółka pośredniczyła w sprzedaży 6,8 tys. mieszkań z rynku wtórnego, ale 4,8 tys. pomogła upłynnić deweloperom. Plan jest taki, by te proporcje wyrównać i stać się firmą pierwszego wyboru: w wynajmie, sprzedaży, kupnie czy zarządzaniu. Także dla firm budujących mieszkania.

PRACA U PODSTAW: Przez 2-3 kwartały tandem złożony z Home Brokera, doradcy nieruchomościowego, oraz Open Finance ze świata finansów ma wzmacniać relacje z deweloperami. Efekt oczekiwany przez Pawła Komara, menedżera obu spółek, to wyrobienie u Polaków skojarzenia: mieszkanie — Home Broker. [FOT. GK]
PRACA U PODSTAW: Przez 2-3 kwartały tandem złożony z Home Brokera, doradcy nieruchomościowego, oraz Open Finance ze świata finansów ma wzmacniać relacje z deweloperami. Efekt oczekiwany przez Pawła Komara, menedżera obu spółek, to wyrobienie u Polaków skojarzenia: mieszkanie — Home Broker. [FOT. GK]

— Na rozwiniętych rynkach duzi deweloperzy sprzedają około 30-40 proc. mieszkań przez głównego pośrednika, pozostałą część — własnymi siłami. Home Broker ma stać się takim głównym pośrednikiem. Dodatkowo, korzystając z potencjału grupy Open Finance, do której należy Home Broker, możemy zaoferować znacznie więcej usług komplementarnych — uważa Paweł Komar, członek zarządu Home Broker i dyrektor zarządzający Open Finance.

Dużo, czyli tanio

Nieruchomościowy pośrednik sam siebie określa mianem „hurtownika”. Z bazą kilku milionów osób i kilkunastoma tysiącami sprzedanych mieszkań rocznie będzie kusić: klientów — darmowymi aktami notarialnymi, wyceną, niższą marżą kredytu, tańszym ubezpieczeniem nieruchomości, polisami na życie; deweloperów — olbrzymią liczbą klientów, niższymi kosztami marketingu i reklamy czy usługą wynajmu i sprzedaży lokali usługowych w parterach budynków mieszkalnych. Mniejszym deweloperom chce także pomagać w finansowaniu projektu przez zapewnienie odpowiedniego poziomu przedsprzedaży i wsparcie przy organizowaniu kredytu. Jednak nie wszystkie firmy deweloperskie palą się do tego, by powierzyć sprzedaż zewnętrznej firmie.

— Biura sprzedaży są dla nas największym źródłem informacji o rynku i jego potrzebach. Nie rozumiem, dlaczego miałbym oddawać tę strategiczną działalność innej firmie, dla której moja oferta jest tylko jedną z wielu — mówi Zbigniew Juroszek, prezes firmy Atal.

— Możemy świadczyć usługę zewnętrznego biura sprzedaży. Wówczas zobowiązujemy się do działania dokładnie w taki sam sposób, jak pracownicy dewelopera. Pracujemy tak m.in. dla Fadesy Polnord, Nickel Development czy Longbridge. Współpracujemy również z Ronsonem, Robygiem czy Murapolem — wylicza Paweł Komar.

Agent do łatwych zadań

Andrzej Gutowski, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Ronsona, traktuje Home Brokera jako uzupełniający kanał sprzedaży. Współpraca daje deweloperowi 10-15 proc. sprzedaży.

— Współpracujemy z kilkoma małymi pośrednikami specjalizującymi się w najdroższychproduktach, a na rynku masowym z Home Brokerem. Pozostali pośrednicy nie zachowują standardów, nie inwestują w marketing i szkolenia, nie działają zbyt profesjonalnie. Nie zdecydowałbym się jednak na oddanie sprzedaży całych inwestycji, bo wynagradzani za liczbę transakcji agenci nie są chętni do sprzedaży „trudniejszych” mieszkań — uważa Andrzej Gutowski.

W 2013 r. Open Finance pośredniczył w kredytach hipotecznych dla klientów za 4,8 mld zł. Na samego Home Brokera przypadła jedna czwarta tej sumy.

— Nasz potencjał jest większy. Możemy udzielać miesięcznie o 100-200 mln zł więcej kredytów hipotecznych — mówi Paweł Komar.

Możesz zainteresować się również: