HORTEX SZUKA ZACHODNIEGO WSPÓLNIKA
Krajowy potentat soków planuje osiągnięcie obrotów bliskie 1,8 mld zł (500 mln USD)
ODJAZD: Zgodnie z prognozami, obroty firmy w bieżącym roku obrachunkowym (trwa on od czerwca do maja) przekroczą 900 mln zł (250 mln USD). Rentowność spółki powinna przekraczać 10 proc. Warto podkreślić, że jesteśmy m.in. znani na całym świecie ze swojego koncentratu jabłkowego. Hortex jest jego największym eksporterem w skali kraju — mówi Wojciech Mądalski, prezes zarządu Hortex Holding. fot. Grzegorz Kawecki
Hortex Holding, krajowy lider w produkcji soków i mrożonek, zamierza nawiązać ścisłą współpracę z zachodnimi potentatami branżowymi z dużymi sieciami sprzedaży. Firma planuje zwiększenie sprzedaży na rynkach zachodnich. Hortex trafi też na giełdę, nie wcześniej jednak niż w 2001 r.
Hortex Holding jest niekwestionowanym krajowym liderem w produkcji soków oraz mrożonek owocowo-warzywnych. W ostatnim czasie firma rozpoczęła jednak aktywne poszukiwania silnego partnera branżowego.
— Zamierzamy silniej związać się z naszymi kontrahentami, którzy zajmują się sprzedażą przetworzonych produktów, jak soki i mrożonki. Interesują nas przede wszystkim światowi potentaci w tej branży. Prowadzimy w tej sprawie rozmowy z kilkoma firmami. Nie mogę jednak ujawnić z kim. Jeżeli dojdzie do ich finalizacji, otrzymamy znacznie łatwiejszy dostęp na rynki światowe, gdzie moglibyśmy sprzedawać znacznie większe ilości naszych produktów przemysłowych, m.in. koncentrat jabłkowy — mówi Wojciech Mądalski, prezes zarządu Hortex Holding.
W związku z planami upublicznienia spółki, nie można wykluczyć, że po planowanym giełdowym debiucie Hortexu, jeden z silnych kontrahentów firmy mógłby zamienić się w w inwestora strategicznego.
Droga na parkiet
Zdaniem Wojciecha Mądalskiego, udziałowcy Hortexu, a więc Bank Gospodarki Żywnościowej, EBOR, Bank Handlowy czy Bank of America, są zgodni co do tego, żeby firma znalazła się na giełdzie. Jest to najskuteczniejsza droga do pozyskania przez spółkę kapitału na inwestycje oraz otrzymania ceny satysfakcjonującej właścicieli. Oczekiwania akcjonariuszy Hortexu są bardzo ambitne.
— Nie znam firmy o zbieżnym profilu produkcji, która byłaby w stanie zapłacić tyle, ile nasi udziałowcy chcieliby otrzymać. Wielkość tej kwoty to jednak tajemnica. W tej sytuacji najlepszą drogą na uzyskanie zwrotu z dotychczasowych inwestycji jest dla obecnych akcjonariuszy upublicznienie spółki — twierdzi prezes.
— W ciągu najbliższych 3-4 lat nasze obroty powinny wzrosnąć prawie dwukrotnie. Oczekujemy skoku z 900 mln zł (250 mln USD) do 1,6-1,8 mld zł (450-500 mln USD) rocznie. Takie wyniki plasowałyby Hortex na bardzo poważnym miejscu w branży światowej. Możliwe też, że dojdzie do debiutu Hortexu na jednej z giełd międzynarodowych — wyjaśnia Wojciech Mądalski.
Ogrom powierzchni
W strukturze holdingu Hortexu działa siedem przedsiębiorstw. Część z nich powstała jeszcze w latach w 70., kiedy to wiele firm otrzymywało znacznie więcej powierzchni, budynków czy środków trwałych niż nakazywałby rozsądek ekonomiczny. Ich potencjał produkcyjny jest tak duży, że Hortex nie odczuł nawet wyjścia ze struktury holdingu trzech zakładów.
— Pracujemy obecnie nad specjalizacją produkcji — jest już przyjęty stosowny plan wobec wszystkich zakładów. Na inwestycje na najbliższe trzy lata (rok obrachunkowy Hortexu trwa od czerwca do maja) przeznaczymy ok. 180 mln zł (50 mln USD) — podaje prezes.
Odważni na Wschodzie
Hortex nie zamierza uciekać z ogarniętego kryzysem rynku rosyjskiego. Obecna sytuacja może okazać się wręcz korzystna dla krajowego potentata w produkcji mrożonek i soków
— Z Rosji część swego kapitału wycofują niektóre firmy zachodnie, możliwe, że również nasi konkurenci. Dzięki temu osiągnięcie zaplanowanego na 2000 r. znaczącego udziału w tamtejszym rynku soków może się okazać nawet łatwiejsze — mówi prezes.
Nieoficjalnie wiadomo, że krajowy potentat chciałby porzekroczyć 5-proc. udział w rosyjskim rynku soków.
Dodatkowym atutem Hortexu jest silna marka, którą rozpoznaje ponad 60 proc. społeczeństwa rosyjskiego. Ponadto nie jest tajemnicą, że wielu Rosjan wzbogaciło się na współpracy z Hortexem, wciąż część z nich jest kontrahentami spółki. Takiej bazy nie posiada żaden zachodni koncern.
Bez obaw o przyszłość
Na Wschód trafia obecnie 10-15 proc. produkcji Hortexu. Dotychczas najbardziej znanym produktem firmy były mrożonki owocowo — warzywne. Ich udział w w rynku rosyjskim przekracza 35 proc. Obecnie holding stawia na produkcję soków w kooperacji z miejscowymi producentami. W sierpniu ruszyła współpraca z przedsiębiorstwem w Gubkinie. Polacy dostarczyli technologię, zapewniali półprodukty, opakowania i koncetraty, zaś sok wytwarzany był na miejscowych maszynach. Obecnie w związku z finansowymi trudnościami w Rosji produkcja została chwilowo wstrzymana. Nie przeraża to nowego prezesa Hortexu, tym bardziej że rosyjscy odbiorcy powoli zaczynają wywiązywać się z zaległych płatności. Jednak mimo stopniowej poprawy sytuacji Hortex może ponieść straty.
— Nasze przychody z rynku rosyjskiego mogą spaść w tym roku nawet o połowę - czyli nawet o ok. 54 mln zł (15 mln USD). Nie powinny natomiast zmniejszyć się całkowite przychody spółki. Możliwe, że nasze mrożonki sprzedamy na innych rynkach — twierdzi prezes.
Konsolidacja plantatorów
Rozwój Hortexu może okazać się też ogromną szansą dla polskich plantatorów. Firma już teraz skupuje 400 tys. ton warzyw i owoców rocznie. W najbliższym czasie zamierza przekroczyć 500 tys. ton.
— Mamy bardzo konkretny plan rozwinięcia długoterminowej współpracy z rolnikami. Jedną z podstawowych cech kontraktów są gwarancje na skup konkretnych ilości produktów przez wiele lat. Namawiamy też naszych dostawców do profilowania produkcji. Zamierzamy udostępniać nowe technologie, kredytować dostawy nasion — deklaruje Wojciech Mądalski.
Szanse na poprawę
W opinii prezesa Hortexu, skupienie znacznej liczby hodowców nastawionych na zaawansowaną wyspecjalizowaną produkcję rolną może okazać się dużym atutem w staraniach Polski o pieniądze na modernizację krajowego rolnictwa.
— Jest to szansa, żeby pokazać w Brukseli, iż mamy dobre pomysły na modernizację krajowego rolnictwa. Łatwiej będzie wówczas zdobyć pieniądze na jego dalszy rozwój — uważa szef holdingu.
MOCNA POZYCJA: Firma od przekształcenia w 1997 r. w spółkę akcyjną posiada coraz mocniejszą pozycję również na rynkach eksportowych. W Rosji znana jest przede wszystkim z mrożonek oraz rozpoczyna bój o rynek soków, na Zachód sprzedaje zaś przede wszystkim koncentraty. Poza Europą znane są one w USA, a nawet Japonii.