Hortex wygrał kolejną bitwę

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2005-01-20 00:00

Sąd zakazał konkurentowi Hortexu sprzedaży mrożonek pod znakiem Hortino. Hortino zapowiada apelację.

Wojna prawna między dwoma producentami mrożonek, która ciągnie się od kilku lat, zmierza powoli do finału. Sąd Okręgowy w Bielsku–Białej wydał wyrok, w którym zakazał Zakładowi Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego Hortino z Leżajska sprzedaży i reklamowania mrożonek pod logo Hortino. Powód? Sąd uznał, że Hortino narusza prawa do znaków towarowych firmy Hortex oraz zasady uczciwej konkurencji.

Bez odszkodowania

— Sąd podzielił nasze racje zawarte w pozwie przeciwko Hortino. Naszym zdaniem, zarząd tej spółki od początku świadomie budował pozycję firmy na rynku wykorzystując łudzące podobieństwo swojego znaku do znanego od dziesiątków lat znaku Hortexu — mówi Tomasz Kurpisz, szef Hortex Holding.

Stanisław Cholewiak, prezes Hortino, nie zgadza się z wyrokiem.

— Przysługuje nam prawo do apelacji i skorzystamy z niego, po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku sądowego — mówi Stanisław Cholewiak.

Hortex domagał się przed sądem także odszkodowania wartości kilkuset tysięcy złotych. Żądanie jednak zostało oddalone.

Patent zagrożony

To jednak nie wszystko. Obie firmy walczą w sprawie znaku towarowego także przed sądem administracyjnym. Hortino zamierza odwołać się od niedawnej decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, podtrzymującej decyzję Urzędu Patentowego z 2003 r. o odebraniu Hortino znaku firmowego i unieważnieniu jego rejestracji.

— Złożymy skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie tej decyzji — zapowiada Stanisław Cholewiak.

Na razie Hortino działa bez zakłóceń. W 2004 r. zwiększyło sprzedaż o blisko 10 proc. — do 114,5 mln zł.

Czy rozwój zakładu zostanie zahamowany przez byłego właściciela (Hortex)? Na rozwój wypadków z niepokojem czekają udziałowcy Hortino: pracownicy, plantatorzy i samorządy. Warto dodać, że mrożonkowa część Hortexu została wystawiona na sprzedaż. Nieoficjalnie mówi się, że o jej zakup starają się: francuski Bonduelle, belgijskie Ardo i rosyjski APK Agros.