- Ludzie twierdzą, że ICO są świetne dla ethereum, bo wystarczy popatrzeć na cenę, ale to „tykająca bomba” – powiedział Hoskinson. – Nastąpiło „przetokenizowanie” w związku z tym, że spółki emitują tokeny pomimo iż to samo zadanie może zostać osiągnięte dzięki istniejącym blockchainom. Ludzie są oślepieni przez szybkie i łatwe pieniądze – dodał.

Jak pisaliśmy niedawno, firmy pozyskały od początku roku już 1,3 mld USD w drodze sprzedaży tokenów przez ICO. To sześciokonnie większa kwota od osiągniętej w całym 2016 roku. Emisja tokenów poprzez ICO pozwala pozyskać miliony dolarów w zaledwie kilka minut.
Wartość ethera, wirtualnego pieniądza powiązanego z technologią ethereum, wzrosła z ok. 8 USD po swoim ICO na początku roku do niemal 400 USD w czerwcu. Od tego czasu spadła o 50 proc.
Czynnikiem ryzyka towarzyszącym ofertom ICO jest dotychczasowy brak regulacji. Jest prawdopodobne, że pasywna dotychczas amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) w końcu zajmie się ICO i ogłosi iż uznaje tokeny za papiery wartościowe, ostrzegł Hoskinson.