Hossa zachęca do tworzenia TFI

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-11-19 00:00

Horizone TFI to kolejny podmiot, który chce zaoferować zamożnym inwestorom fundusze zamknięte.

Wniosek o zgodę na działalność towarzystwa trafi do Komisji Nadzoru Finansowego w ciągu najbliższych tygodni. Założycielem i prezesem Horizone TFI jest Maciej Jakubiec — obecnie partner zarządzający w firmie Quantuum, specjalizującej się w doradztwie gospodarczym i strategicznym. Wcześniej był związany z DZ Bankiem, SEB i Jyske Bankiem. Nowe TFI chce specjalizować się w funduszach zamkniętych, przede wszystkim tych dedykowanych konkretnym inwestorom. To już piąty gracz, który ustawił się w kolejce po pieniądze zamożnych klientów.

Moda na tworzenie TFI to pochodna sprzyjających warunków rynkowych. Polacy dopiero rozpoczęli przenoszenie pieniędzy z niskooprocentowanych lokat bankowych, na GPW króluje hossa, a krezusów, którzy są gotowi powierzyć oszczędności w profesjonalne ręce, w naszym kraju nie brakuje. Według wyliczeń Analiz Online, tylko w tym roku do TFI napłynęło 23,7 mld zł.

Rozkwit już był

Obecnie na rynku funkcjonuje 55 TFI, z czego połowa oferuje fundusze otwarte. Najwięcej nowych podmiotów powstało w latach 2004-07, kiedy rynek dopiero się rozwijał, a hossa sprzyjała inwestowaniu w fundusze. Wówczas zgodę na działalność otrzymało 18 towarzystw, a wśród nich znalazły się: Noble Funds, Ipopema, Investors, Opera, KBC, Amplico i Forum.

W kryzysowym 2008 r. KNF udzieliła zgody na utworzenie sześciu TFI, a w 2009 dała zielone światło pięciu powiernikom. Prawdziwy wysyp był jednak w 2010 r., kiedy utworzono 8 towarzystw, w tym połowa skierowała ofertę do klientów detalicznych. W 2011 r. powstało jedno TFI, a w ubiegłym roku — cztery. Na swoje decydują się pójść zwykle byli prezesi lub znani zarządzający.

Tak było z Grzegorzem Mielcarkiem, byłym prezesem Investors TFI (wcześniej BZ WBK), Maciejem Kwiatkowskim z Opera TFI (wcześniej BRE AM) czy Sebastianem Buczkiem, szefem Quercus TFI (wcześniej ING TFI). Historia pokazuje jednak, że bez wsparcia dużych grup finansowych czy kontaktów biznesowych ciężko wygrać wyścig o aktywa, a i to nie zawsze jest gwarancją sukcesu. I choć rynek jest mocno rozdrobniony, to debiutantów przybywa. Kuszą oni unikalnymi strategiami, konkurencyjną strukturą kosztową i tzw. usługami dodatkowymi, jak sukcesja majątku czy optymalizacja podatkowa.

Czekają w kolejce

Jednym z nowych graczy na rynku jest Opti Capital, które założyli czterej byli analitycy Ipopemy Securities. Opti, którego wniosek o zgodę na utworzenie TFI ma trafić do KNF do końca roku, chce najpierw skupić się na klientach o zasobniejszym portfelu, oferując im fundusze akcji i obligacji. Szeroki wachlarz produktów: począwszy od funduszy zamkniętych skierowanych do zamożnych inwestorów, poprzez fundusze funduszy (tzw. fund of funds), skończywszy na niszowych produktach, opartych na alternatywnych strategiach i klasach aktywów, zapowiada także Querton TFI, którego twórcą jest Piotr Grabowski, związany wcześniej z grupą Copernicus. Everest TFI Piotra Sieradzana ma w planach utworzenie funduszu zamkniętego, który będzie realizował autorską strategię aktywnej alokacji. Okazji inwestycyjnych poszuka na różnych rynkach, w tym na polskiej i zagranicznych giełdach. Na początku listopada zielone światło od KNF dostało MM Prime TFI.