"Dość popularne trzymiesięczne obligacje nie będą już dawały 1,5 proc. w skali roku. Od maja oprocentowanie stopnieje bowiem do 0,5 proc. w skali roku" - napisano w komunikacie.
"Mocne cięcie zaplanowano w przypadku obligacji dwuletnich. Dotychczasowe oprocentowanie na poziomie 2,1 proc. w skali roku zastąpi bowiem symboliczny 1 proc." - dodano.
"Najpopularniejsze ostatnio obligacje czteroletnie od maja będą kusiły obietnicą zwrotu na poziomie jedynie 1,3 proc. w pierwszym roku, a potem tylko 0,75 pkt. proc. ponad inflację. Dla porównania dotychczas było to 2,4 proc. w pierwszym roku, a potem inflacja plus 1,25 pkt. proc." - czytamy.
Zdaniem autorów komunikatu podobnie sytuacja wygląda w przypadku obligacji 10-letnich, których "oferta także będzie najgorsza w historii".
"Powierzając rządowi oszczędności na 10 lat będziemy bowiem mogli liczyć jedynie na 1,7 proc. odsetek w pierwszym roku (było 2,7 proc.), a potem 1 pkt. proc. ponad inflację (było 1,5 pkt. proc.) - stwierdzili autorzy.
Zauważyli również, że cięcia nie ominęły też obligacji kierowanych do beneficjentów programu 500+, "choć w tym przypadku oferta pozostaje i tak najmocniejsza".
"Obligacje sześcioletnie od maja dadzą w pierwszym roku 1,5 proc. odsetek, a potem 1,25 pkt. proc. ponad inflację. Powierzając rządowi pieniądze na dwukrotnie dłuższy okres możemy liczyć na obietnicę odsetek na poziomie 2 proc. w pierwszym roku, a potem 1,5 proc. ponad inflację" - czytamy w komunikacie.