Pierwsze 100 nowych osób już zaczęło pracę w Kantonie i Szanghaju. HSBC, który uzyskuje ponad połowę swoich dochodów i prawie wszystkie zyski w Azji, ryzykuje udział w sporze politycznym, usiłując dotrzeć do najbardziej zaludnionego kraju na świecie.

Posunięcie to ma miejsce w czasie, gdy bank jest krytykowany za transakcje z Huawei i poparcie dla kontrowersyjnego chińskiego prawa bezpieczeństwa dotyczącego Hongkongu.
„Obecne napięcia między Chinami a Stanami Zjednoczonymi nieuchronnie stwarzają trudne sytuacje dla organizacji. Potrzeba obecności banku zdolnego do połączenia gospodarek Wschodu i Zachodu jest paląca i jesteśmy dobrze przygotowani do wypełniania tej roli” – stwierdził prezes HSBC Noel Quinn.
Pożyczkodawca poinformował w poniedziałek, że rozważa dalsze środki w celu poprawy wyników, przyspieszając plan, który spowoduje, że będzie on bardziej skierowany na Azję. Amerykański oddział HSBC ogłosił z kolei, że przyspiesza restrukturyzację i zamierza zredukować 35 000 miejsc pracy w całej grupie.
Bank odnotował 26 mln dolarów straty w zakresie bankowości osobistej w Chinach w pierwszych dwóch kwartałach, w porównaniu z ogólnym zyskiem EBITDA w wysokości 1,5 mld dolarów w analogicznym okresie ubiegłego roku.