HSBC: Zwycięstwo Trumpa grozi wojną walutową

Jeśli Donald Trump zwycięży w wyborach i będzie realizował swoje niekonwencjonalne postulaty, skutkiem może być wybuch globalnej wojny walutowej, ostrzega bank HSBC.

Prowadzenie w sondażach oraz rozkład głosów oraz system głosowania przez elektorów sprawia, że większe szanse na wyborcze zwycięstwo ma Hilary Clinton, napisał w datowanym na niedzielę raporcie Kevin Logan, główny ekonomista HSBC na USA. Zwycięstwo Donalda Trumpa, którego prawdopodobieństwo specjalista szacuje na 30-40 proc., oznaczałoby silne zawirowania na rynkach, jeśli tylko niekonwencjonalne zapowiedzi z kampanii wyborczej zostałyby zrealizowane.

„Populistyczny zwrot w polityce USA oznaczałby skok niepewności w gospodarce. W krótkim terminie obniżki podatków wsparłyby wzrost PKB, jednak w dalszej perspektywie groziłaby stagflacja, a w 2018 r. inflacja sięgnęłaby 4-5 proc.” – napisał Kevin Logan.

Scenariusz, w którym Donald Trump dokonuje daleko idących zmian w polityce handlowej (m.in. renegocjacji warunków handlu z Chnami i Meksykiem oraz ogłoszenie Chin manipulatorem walutowym), imigracyjnej (m.in. budowa ogrodzenia na granicy z Meksykiem i zwiększenie deportacji nielegalnych imigrantów) i podatkowej (obniżenie podatków), oznaczałby znaczące zniżki na globalnych giełdach, ryzyko wojny walutowej oraz silne zwyżki notowań złota, ocenia specjalista. Wśród największych przegranych znalazłyby się waluty z rynków wschodzących, a dolar i jen osłabiłyby się wobec euro. Również pozostałe scenariusze nie uchroniłyby giełdy nowojorskiej przed przedłużeniem słabej koniunktury. Zwycięstwo Hilary Clinton lub zwrócenie się Donalda Trumpa w kierunku głównej linii republikańskiej oznaczałyby jednak znacznie spokojniejszy rozwój wypadków na rynkach walutowych, ocenia Kevin Logan.

„Gdyby Trump przyjął główny nurt partii republikańskiej, dolar powinien się osłabiać stopniowo, euro powinno się wzmacniać, a zachowanie walut rynków wschodzących powinno być zróżnicowane. Tymczasem zwycięstwo Clinton zachęciłoby z początku inwestorów do zwrotu w kierunku aktywów ryzykownych, jednak w średnim terminie jego wpływ byłby niewielki” – napisał specjalista.

Donald Trump, fot. Bloomberg
Donald Trump, fot. Bloomberg
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane