HSG Zawiercie podpisała trzy umowy eksportowe

Daniel Tresenberg
opublikowano: 2001-01-11 00:00

HSG Zawiercie podpisała trzy umowy eksportowe

Wysoki kurs złotego może spowodować, że producent szkła poniesie straty

Huta Szkła Gospodarczego Zawiercie podpisała pod koniec grudnia 2000 roku umowy z partnerami z Włoch, Francji i Belgii. Ich łączna wartość wynosi około 2,5 mln zł.

HSG Zawiercie, producent kieliszków i szklanek ze szkła kryształowego, pod koniec 2000 r. zawarła trzy kontrakty na dostawę wyrobów do Włoch, Francji i Belgii.

Decyduje kondycja dolara

— Blisko 90 proc. produkcji eksportujemy niemal do wszystkich krajów świata, z wyjątkiem Rosji i państw Ameryki Południowej. Naszymi największymi odbiorcami są kontrahenci z Wielkiej Brytanii, USA, Kanady i Francji. W 2000 r. zdobyliśmy także rynki zbytu w Nowej Zelandii, Japonii i Australii. Poza Francją, ze wszystkimi odbiorcami rozliczamy się w dolarach, co przy mocnym kursie złotego sprawia, że za trzy kwartały 2000 r. osiągnęliśmy zaledwie 100 tys. zł zysku netto. Jeżeli cena amerykańskiej waluty utrzyma się na dotychczasowym poziomie, to mimo ofensywy eksportowej grożą nam poważne straty — opowiada Zygmunt Żuliński, prezes HSG Zawiercie.

Na rynku krajowym HSG Zawiercie nie ma znaczącej konkurencji, bo cztery pozostałe huty szkła specjalizują się w wyrobach ze szkła dmuchanego i formowanego ręcznie. Tego typu wyroby stanowią tylko 25 proc. produkcji HSG Zawiercie, pozostała część jest formowana automatycznie i ozdabiana ręcznie.

— Nasza produkcja opiera się na tradycyjnych technologiach, w których mamy do czynienia z umiarkowanym postępem technicznym. W naszej ofercie jest około 4 tys. wzorów, poza tym przyjmujemy do realizacji wszystkie zaproponowane przez odbiorców formy plastyczne, w tym trudne i egzotyczne zamówienia z Dalekiego Wschodu. Przyszłość eksportu nie zależy jednak od naszych możliwości produkcyjnych, lecz od kursu dolara — wyjaśnia Marian Pindera, dyrektor ds. produkcyjnych HSG Zawiercie.

Z myślą o zwiększeniu sprzedaży za granicą, HSG Zawiercie uruchomiła trzy nowe linie technologiczne w 1998 r. i jedną w 2000 r.

— Inwestycje te kosztowały nas 300 tys. zł. Na 2001 r. zaplanowaliśmy remont wanny do produkcji kieliszków i szklanek za 1,5 mln zł. Jednak wysoki kurs złotego i zaległości finansowe wobec dostawców surowców, wynoszące 2 mln zł, przy obrotach rocznych rzędu 21 mln zł, nie pozwalają nam na realizację tych inwestycji — wyjaśnia Halina Olcha, dyrektor ds. finansowych HSG Zawiercie.

Nowa struktura

Problemy HSG Zawiercie zaczęły się na początku lat 90., kiedy to niemal całkowicie załamała się sprzedaż kryształów na rynku krajowym. Minęła moda na kryształowe naczynia, a ponadto pojawiły się w sprzedaży importowane wyroby z krystalitu, surowca zbliżonego wyglądem do kryształu, ale znacznie tańszego. W 1995 r. huta została postawiona w stan upadłości. W wyniku postępowania układowego firma z Zawiercia uzyskała umorzenie 50 proc. odsetek od zobowiązań finansowych, zaś ZUS zrezygnował z 0,5 mln złotych z 2,6 mln zł należnej mu kwoty.

Od 1995 r. huta zmienia strukturę sprzedaży na korzyść eksportu, pod koniec 2000 r. stanowił on 87 proc. przychodów z tego tytułu. Zmniejszył się też udział pośredników. Tylko około 30 proc. eksportu realizowane jest poprzez CEI Minex i mniejszych pośredników.

W latach 1995-2000 zatrudnienie w HSG Zawiercie zostało zmniejszone z 870 do 683 pracowników.