Huebner o roku w UE: czujemy, że jesteśmy słuchani

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 25-04-2005, 13:18

Polska zyskała dzięki członkostwu w Unii Europejskiej i czuje, że jest słuchana. Zawiedli jednak unijni politycy i instytucje, bo nie zrobiły wszystkiego co w ich mocy, by w przekonać do rozszerzenia wszystkich obywateli UE - ocenia w w przeddzień pierwszej rocznicy wejścia Polski do UE unijna komisarz ds. polityki regionalnej Danuta Huebner.

Polska zyskała dzięki członkostwu w Unii Europejskiej i czuje, że jest słuchana. Zawiedli jednak unijni politycy i instytucje, bo nie zrobiły wszystkiego co w ich mocy, by w przekonać do rozszerzenia wszystkich obywateli UE - ocenia w w przeddzień pierwszej rocznicy wejścia Polski do UE unijna komisarz ds. polityki regionalnej Danuta Huebner.

    "Rozszerzenie nie zostało dobrze sprzedane wszystkim obywatelom Unii. Politycy, instytucje unijne nie stanęły na wysokości zadania" - powiedziała polska komisarz UE w rozmowie z PAP. Jej zdaniem, nie potrafili oni bowiem przedstawić  procesu rozszerzenia w sposób który, "oswoiłby" z nim obywateli Unii. Jak dodała, politycy i instytucje powinny pokazywać, że rozszerzenie "nie jest kosztem, ale wielką inwestycją w przyszłość.

    Według Danuty Huebner niektórzy obywatele potrafili wykorzystać szansę, jaką niesie ze sobą przyjęcie nowych krajów, ale "większość Europejczyków czeka, by ich do tego przekonać".

    Tymczasem, w ocenie polskiej komisarz UE, spełniły się oczekiwania pokładane w członkostwie Polski w UE. "Czujemy, że jesteśmy w środku. Czujemy, że jesteśmy słuchani, że uczestniczymy w podejmowaniu decyzji" - powiedziała PAP.

     Jej zdaniem, pierwszy rok członkostwa, był rokiem aktywnego udziału Polski w podejmowaniu decyzji w UE i "wielkiej aktywności" polskich europarlamentarzystów. "Polska wywarła wpływ na politykę zagraniczną Unii - mam na myśli Ukrainę. To była pozytywna obecność Polski. Polsce udało się pokazać Europie pozytywną twarz i odegrała konstruktywną rolę" - uważa.

    Huebner zwróciła również uwagę, że czarne scenariusze, kreślone przed 1 maja 2004 roku przez eurosceptyków, nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości.

    "Po stronie Polski pojawiały się często takie przewidywania, że zostanie zalana bardziej konkurencyjną żywnością i produktami, że nie będzie w stanie wykorzystać funduszy, ani nie będzie pieniędzy z budżetu rolnego. Okazuje się jednak, że wszystko sprawnie działa" - oceniła w rozmowie z PAP. Dodała, że to właśnie Polska znajduje się wśród krajów najsprawniej dostosowujących swoje prawo do wymogów UE. "Jesteśmy zdyscyplinowani" - uważa.

    Polska komisarz zwróciła uwagę, że pierwszy rok w UE przyniósł Polsce wysoki wzrost gospodarczy i zwiększenie eksportu. Dobre jest także przygotowanie Polski do wykorzystania unijnych funduszy strukturalnych. Przypomniała także, że Polska jako jedyna rozpoczęła dwa miesiące wcześniej wypłacanie dopłat dla rolników. Dodała, że "nikt tego sukcesu nie powtórzył".

    Huebner przyznała, że nie wszystko jednak toczyło się po naszej myśli. Jako przykład podała przegrane starania Polski o wyższy limit na emisję dwutlenku węgla. "Komisja podjęła decyzję o poziomie emisji niższym, niż chciała Polska - przypomina. - Dodatkowo także wszczęto w kilku kwestiach procedury o naruszenie prawa wspólnotowego".

    Zdaniem komisarz, jednym z najtrudniejszych wyzwań stojących przed rozszerzoną Unią jest ratyfikacja traktatu konstytucyjnego. "Największym wyzwaniem jest obecnie dokończenie ratyfikacji konstytucji europejskiej. Dopiero pięć (już sześć chyba?) państw ją ratyfikowało, a najtrudniejsze jeszcze przed nami. Trzeba wykazać, że ta konstytucja jest Europie potrzebna. To jest pole do działania" - uważa Huebner.

    Podkreśla, że "za wcześnie jest jeszcze, by tworzyć plan B (na wypadek, gdyby któreś z państw UE odrzuciło konstytucję - PAP). Trzeba pokazać, że rozszerzona UE funkcjonuje, że możemy się w niej dogadywać. Przejawem tego byłoby właśnie przyjęcie konstytucji".

    Pełny tekst wywiadu zamieszczono na stronach internetowych europejskiego serwisu Polskiej Agencji Prasowej - EuroPAP (http://euro.pap.com.pl).

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane