Wskutek niszczycielskiej nawałnicy, która nawiedziła południową Europę, zginęło łącznie 28 osób, w tym 14 w Hiszpanii i 11 we Francji.
Francuska Federacja Towarzystw Ubezpieczeniowych (FFSA) podała po wtorkowym spotkaniu z minister finansów Christine Lagarde, że straty materialne spowodowane przez burzę we Francji będą większe niż oczekiwano i wyniosą od 1 do 1,4 mld euro. W ubiegłym tygodniu FFSA szacowała te szkody na 600 mln euro.
Jak powiedział mediom prezes federacji Bernard Spitz, do tej pory wnioski o wypłacenie odszkodowań zgłosiło 400 tysięcy poszkodowanych w następstwie huraganu, jednak ostatecznie ich liczba dojdzie przypuszczalnie do 600 tysięcy.
Minister finansów przypomniała we wtorek, że na prośbę rządu ubezpieczyciele zgodzili się uprościć procedurę wypłaty odszkodowań. W wypadku gdy straty materialne gospodarstwa domowego są niższe od 2 tysięcy euro, firmy ubezpieczeniowe nie będą wymagać ekspertyzy, tylko zadowolą się deklaracją poszkodowanych.
By umożliwić wszystkim ofiarom huraganu uzyskanie rekompensaty, przedłużono do końca lutego pięciodniowy okres zgłaszania wniosków o odszkodowanie.
Wcześniej rząd ogłosił w 9 departamentach dotkniętych kataklizmem stan klęski żywiołowej, co pozwala również, w wypadku strat powodziowych, na ułatwienie procedur ubezpieczeniowych.
Huragan Klaus był najbardziej niszczycielską nawałnicą w Europie od dziesięciu lat. W 1999 roku huragany Lothar i Martin pochłonęły 92 ofiary śmiertelne i spowodowały szkody na sumę 7 miliardów euro.