Hurtownia leków odbiła od dna

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 10-05-2005, 00:00

Mazowiecka hurtownia leków chce udowodnić, że może być atrakcyjna dla przyszłych inwestorów giełdowych. Powoli staje na nogi.

Do końca maja Ministerstwo Skarbu Państwa ma wybrać doradcę prywatyzacyjnego dla stołecznej Centrali Farmaceutycznej Cefarm. Proces już się opóźnił, bo jeden z odrzuconych wcześniej oferentów oprotestował decyzję resortu.

Szansa na debiut

Jerzy Barański, prezes CF Cefarm, podtrzymuje swoje stanowisko sprzed dwóch miesięcy (wtedy został prezesem hurtowni) i nadal chce doprowadzić do upublicznienia spółki. Twierdzi, że hurtownia ma szansę na dobry debiut.

— Styczeń, jeszcze pod poprzednim zarządem, był fatalny. Strata sięgnęła 770 tys. zł. Po trzech miesiącach było już znacznie lepiej. Wypracowaliśmy 232 tys. zł zysku netto w porównaniu z 227 tys. zł straty w tym samym okresie 2004 r. Sprzedaż wzrosła prawie o 18 proc. — do 149 mln zł — mówi prezes.

W 2004 r. hurtownia zanotowała 1,3 mln zł straty. Prognoza zakłada, że w tym roku sprzedaż zwiększy się o blisko 12 proc. — do 550 mln zł, a spółka zamknie rok zyskiem około 1,5 mln zł.

Zarząd zrezygnował z rozbudowy sieci własnych aptek i postawił na rozwijanie współpracy z prywatnymi placówkami.

— Rozbudowa sieci aptek patronackich jest najważniejszym elementem strategii na najbliższe miesiące. Na Mazowszu działa około 500 placówek nie związanych kapitałowo z żadną hurtownią leków i to są nasi potencjalni partnerzy. W tej chwili mamy 60 aptek patronackich i chcemy podwoić tę liczbę. To wcale nie będzie łatwe, bo każda hurtownia stara się w jakiś sposób związać ze sobą detalistę — przyznaje prezes Barański.

Sposób na apteki

CF Cefarm chce przyciągać aptekarzy nowymi formami współpracy.

— Chcemy dać im opiekę finansową, możemy na przykład być gwarantem kredytu bankowego, dla właścicieli zainteresowanych zakładaniem kolejnych aptek. Banki też zainteresowały się tym pomysłem — zapewnia szef CF Cefarm.

CF Cefarm przez udziały w dwóch spółkach zależnych nadal kontroluje 15 aptek. Pięć w spółce Puri-Pharma i osiem w Medycynie i Farmacji. To się ma zmienić.

— Razem z mniejszościowymi udziałowcami spółki Medycyna i Farmacja negocjujemy sprzedaż tej firmy wraz z ośmioma jej aptekami nowemu właścicielowi. Liczę jednak, że później uzupełnimy naszą niewielką sieć o osiem nowych aptek własnych — mówi Jerzy Barański.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Hurtownia leków odbiła od dna