Prosper chce gonić konkurencję, reorganizując logistykę. By obniżyć koszty, w trzech miastach stworzy centra magazynowe.
Po uruchomieniu nowego magazynu w Białymstoku Prosper, giełdowa hurtownia leków, chce wybudować jeszcze trzy centra magazynowe w różnych regionach kraju. Reorganizacja logistyki ma jej pomóc w osiągnięciu wyników zbliżonych do największych konkurentów rynkowych: PGF i Farmacolu.
Dostawy racjonalne
— Chcemy zwiększyć zyskowność, a do tego potrzebne jest ograniczenie kosztów, w tym kosztów współpracy z aptekami. W dystrybucji walczy się logistyką. Zracjonalizowanie dostaw zmniejszy koszty — wyjaśnia Piotr Jędrzejak, dyrektor finansowy Prospera.
Jego zdaniem, poziom zyskowności spółki nigdy nie będzie taki sam, jak konkurentów, bo ci mają rozbudowane sieci własnych aptek, a to wpływa na wyniki.
Budowa pierwszego magazynu rozpoczęła się w Sosnowcu. Ma kosztować 8-10 mln zł. Walka o ten rynek będzie ostra, bo to matecznik katowickiego Farmacolu.
— Należy do nas 10-11 proc. śląskiego rynku aptecznego. Spodziewamy się, że w ciągu trzech lat zwiększymy udział o kolejne 3-5 proc. — mówi Piotr Jędrzejak.
Wnioski regionalne
O tym, że jest to możliwe, mają świadczyć pierwsze efekty zdobywania nowego dla Prospera rynku białostockiego.
— Po pierwszych dwóch miesiącach od uruchomienia tam działalności udało nam się pozyskać 3 proc. rynku. Uważam, że mamy szansę nawet na 14 proc. w końcu tego roku — mówi dyrektor Jędrzejak.
Silnym graczem jest w tym regionie państwowy Cefarm Białystok, który Prosper próbował kiedyś wykupić. Brakuje mu jednak środków na walkę z potentatami. Obok największych graczy skrzydła rozwinęło tam również kilka lokalnych hurtowni lubelskich i toruński Torfarm, który wkrótce zamierza zadebiutować na giełdzie.
W 2005 r. centrum magazynowe ma ruszyć we Wrocławiu. Na razie spółka kupiła grunty pod budowę i szuka następnych, tym razem w Gdańsku.
— Kontrolujemy tam 13 proc. rynku, ale wynajmujemy magazyn — wyjaśnia Piotr Jędrzejak.