Hurtownie danych: liczą się funkcje

Marcin Złoch
opublikowano: 2003-06-04 00:00

Hurtownie danych, mające analizować dane z wielu obszarów firmy, w polskich warunkach najczęściej są stosowane w telekomunikacji i finansach. Tego typu narzędzia raportujące mogą pomóc przedsiębiorstwom w osiągnięciu lepszych wyników.

Hurtownie danych są używane do raportowania, analiz i wizualizacji danych pochodzących ze wszystkich obszarów przedsiębiorstwa.

— Hurtownia pozwala na szybkie raportowanie, analizy oraz dystrybucję tych informacji do pracowników, dostawców i klientów. Jest to baza, w której gromadzone są dane potrzebne do szybkiego raportowania — definiuje Tomasz Lewicki, dyrektor działu Business Inteligence firmy Mineral Midrange.

Pierwotnie hurtownie danych były rozwiązaniami, których wdrażanie wymagało od firmy IT specjalizacji w tej dziedzinie. Dziś wielu dostawców zintegrowanych systemów wspomagających zarządzanie wśród wielu modułów oferuje także hurtownie danych.

— Pojęcie hurtowni danych pojawiło się w 1992 r., jako określenie systemu IT, który zbiera dane z różnych źródeł. Od około 3 lat są budowane hurtownie będące jednym z modułów systemów ERP. Nie zawsze jednak takie rozwiązanie spełnia oczekiwania użytkowników, gdyż gromadzi dane zawarte w systemie wspomagającym zarządzanie, tak więc nie obejmuje innych źródeł informacji. Stąd niektórzy producenci aplikacji ERP proponują narzędzia integrujące swoje moduły z innymi wykorzystywanymi w firmie aplikacjami i systemami. Nastąpił „powrót” do pierwotnej definicji — wyjaśnia Paweł Gajda, konsultant działu rozwiązań biznesowych Oracle Polska.

W polskich warunkach przodującymi branżami, pod względem zaawansowania technologicznego, są telekomunikacja i finanse. Firmy tego sektora najczęściej eksploatują hurtownie danych.

— Najpełniej mechanizmy hurtowni danych wykorzystywane są w telekomunikacji. Ze specjalistycznych systemów (np. billingowego) hurtownia zbiera informacje i przekazuje do innych segmentów IT, np. modułów CRM. Hurtownia w takim przypadku staje się centrum, zasilającym inne fragmenty. Bezpośredni kontakt z klientami nie byłby możliwy bez korzystania z hurtowni danych — przekonuje Paweł Gajda.

Według twórców hurtowni danych, najwięcej korzyści rozwiązania te przynoszą tam, gdzie konkuruje się o pojedyncze procenty czy grosze. A wiedza na temat zachowań i wyborów klienta w przeszłości pozwala zaoferować mu to, czego oczekuje.

— Dobrym przykładem są tu zróżnicowane taryfy u operatorów komórkowych. Z całą pewnością ich coraz nowsze oferty są oparte na wnikliwej analizie pory i długości połączeń, w zależności od indywidualnego profilu użytkownika telefonu. Dzięki temu operatorzy liczą na zwiększenie jego lojalności, a co za tym idzie — na większą stabilizację swojej działalności — tłumaczy Marek Ryński, dyrektor handlowy Sybase Polska.

Można wyróżnić dwa sposoby podejścia rynku do wyboru hurtowni danych: technologiczne i funkcjonalne.

— Przekonanie, że im bardziej skomplikowane rozwiązanie, tym lepiej dla klientów, nierzadko prowadzi do porażki, spowodowanej niedostosowaniem rozwiązania do wymogów biznesu — twierdzi Piotr Kociński, szef grupy konsultantów IBM Polska.

Według osób zajmujących się hurtowniami danych, zarówno obszary technologii, jak i funkcjonalności są jednakowo ważne.

— Tworząc hurtownię danych, nie można koncentrować się wyłącznie na stronie technologicznej lub funkcjonalnej. Oba kryteria trzeba rozpatrywać łącznie i wyważyć jedno i drugie — uważa Piotr Kociński.

— Nie można mówić o przewadze modułów analitycznych wbudowanych w systemy ERP nad specjalnie utworzoną hurtownią danych. Sukces wdrożenia zapewnia zrozumienie, do czego służy hurtownia danych i wykorzystanie tego w praktyce, a nie technologia. Niewątpliwie przewagą hurtowni będących modułem systemów wspomagających zarządzanie jest dobra integracja ze źródłem danych — dodaje Tomasz Lewicki.

Na przykład dla firm handlowych, które wdrożyły jedynie część modułów z pakietu systemu ERP, hurtownia zbudowana według zasady technologicznej, czyli pochodząca od tego samego dostawcy co aplikacje ERP, może okazać się wystarczająca.

— Najczęściej w polskich warunkach wdrożenia ERP są niepełne, ograniczają się do modułów finansowo-księgowych oraz 2-3 innych np. sprzedaży, magazynowych i produkcyjnych. W wyniku czego otrzymuje się system zintegrowany, ale niepełny. Różne działy firmy pracują na innej aplikacji, często w innej technologii. Taki model hurtowni może wystarczać niektórym firmom, np. branży FMCG, które potrzebują analizować tylko dane dotyczące sprzedaży lub produkcji — zauważa Paweł Gajda.

— Hurtownia danych jako część systemu ERP jest rozwiązaniem wygodnym. Zarówno model danych hurtowni, jak i jego powiązanie z danymi źródłowymi pochodzą od jednego producenta. Jednak może być trudno zintegrować taką hurtownię z innymi bazami danych, które gromadzą informacje pochodzące spoza systemu ERP, np. z wyspecjalizowanych systemów energetycznych czy systemu badania jakości w sieci telekomunikacyjnej. Tymczasem to właśnie analizy przekrojowe dostarczają najczęściej najciekawszych informacji — twierdzi Marek Ryński.