Martwię się tym, że nawet najbardziej konserwatywni inwestorzy stają się niecierpliwi odnośnie utrzymania pozycji obronnej na niebezpiecznym i wznoszącym się rynku. Rośnie on nie dlatego, że znacząco poprawiła się perspektywa inwestycyjna, ale dlatego, że krótkotrwałe serie spekulacyjne wydają się kuszące, i inwestorzy nie chcą ich pominąć – tłumaczy Hussman.
Według ekonomisty, nawet wdrożenie kolejnej rundy luzowania ilościowego w Stanach Zjednoczonych nie daje gwarancji, na utrzymanie wzrostowej tendencji, biorąc pod uwagę i tak już wysokie wyceny, co zwiększa ryzyko gwałtownej korekty. Szacuje on, że indeks S&P500 ma – w przypadku trzeciej rundy QE – potencjał wzrostowy sięgający około 1400 pkt. Na zakończeniu środowej sesji na Wall Street wskaźnik spadł do poziomu ok. 1375 pkt.