Po tym jak cena ropy przekroczyła 142 USD wydawało się, że amerykańskie giełdy zaczną sesje spadkami. Sygnalizujące otwarcie „pod kreską” kontrakty na indeksy zaczęły jednak odrabiać straty po publikacji danych o dochodach i wydatkach Amerykanów w maju. Okazało się, że dochody rozporządzalne (po opłaceniu podatków) wzrosły o 5,7 proc., najmocniej od maja 1975 roku. Dzięki temu wydatki konsumpcyjne wzrosły o 0,8 proc., najmocniej od listopada ubiegłego roku. O 16.00 pojawiły się kolejne dane. Uniwersytet Michigan podał, że czerwcowy wskaźnik nastrojów konsumentów wyniósł 56,4 pkt. Oznacza to, że nastroje są najgorsze od lat 80. To trzecia najniższa wartość wskaźnika w 56-letniej historii.
Na początku sesji znów mocno taniały spółki finansowe. W czwartek wyprzedaż wywołała wiadomość, że Goldman Sachs prognozuje prawie 9 mld USD odpisu wartości aktywów Citigroup w drugim kwartale. W piątek Lehman Brothers podwyższył swoją prognozę odpisów Merrill Lynch do 5,4 mld USD. Podwyższył także szacunki straty, jaką największy amerykański broker zakończy kwartał. Akcje Merrill Lynch tanieją, spadają kursy Citigroup i Morgan Stanley. Spadają notowania AIG. Największa w USA spółka ubezpieczeniowa ma zaksięgować 5 mld USD straty na inwestycjach. Nastroje poprawiło ujawnienie notatek Fed z posiedzenia, na którym zdecydowano o ratowaniu Bear Stearns. Zdecydowało o tym duże powiązanie banku z innymi instytucjami rynku finansowego.
Rekordowe notowania ropy zwiększyły popyt na akcje spółek naftowych, m.in.
Exxon Mobil. Inwestorzy kupują akcje General Motors po tym, jak kurs spółki
spadł w czwartek do najniższego poziomu od ponad 30 lat.