HUTA CZĘSTOCHOWA BĘDZIE SIĘ UKŁADAĆ

Maria Trepińska
opublikowano: 2000-10-19 00:00

HUTA CZĘSTOCHOWA BĘDZIE SIĘ UKŁADAĆ

Umorzenie 40 proc. długów spółki będzie kosztować wierzycieli 120 mln zł

STALOWE NERWY: Liczymy na to, że wierzyciele zaakceptują propozycje układowe, w innym przypadku będziemy zmuszeni ogłosić upadłość — mówi Lech Skrzypczyk, prezes Huty Częstochowa. fot. ARC

Zarząd Huty Częstochowa zaskoczył wszystkich wierzycieli, domagając się umorzenia 40 proc. długów. Zobowiązania zakładu sięgają 800 mln zł.

Dekoniunktura na rynku stalowym oraz zaciągnięte i nie spłacone kredyty inwestycyjne spowodowały, że Huta Częstochowa od kilku lat boryka się z kłopotami finansowymi.

— Spółka zalega wobec ZUS, budżetu miasta, dostawców oraz banków. Jej długi sięgają 800 mln zł — mówi Lech Skrzypczyk, prezes Huty Częstochowa.

Spółka utraciła płynność finansową, przestała spłacać długi i dlatego podjęto decyzję o otwarciu postępowania układowego.

Redukcja długów

Na wniosek zarządu huty sąd w Częstochowie 12 października otworzył postępowanie układowe. Wierzyciele na zgłaszanie swoich roszczeń mają czas do lutego 2001 r.

— Nasza propozycja układu przewiduje umorzenie 40 proc. kwoty zobowiązań. Po rocznej karencji spłacilibyśmy pozostałe długi w 16 kwartalnych ratach. Mniejszym wierzycielom, do 5 tys. zł, proponujemy spłatę długów w czterech kwartalnych ratach w 2001 r. — wyjaśnia Lech Skrzypczyk.

Zdaniem prezesa Skrzypczyka, postępowaniem może być objęta kwota 300 mln zł, ponieważ do układu nie wchodzą zobowiązania podatkowe i wobec ZUS. Huta oczekuje zatem umorzenia 120 mln zł. Tyle też mogą stracić jej dostawcy oraz banki kredytujące. Na liście wierzycieli są również PKP, Rybnicka Spółka Węglowa, CZW Węglozbyt, Agencja Rozwoju Przemysłu oraz Kredyt Bank, Bank Śląski, BWR i BPH.

Ucieczka przed upadłością

Zarząd Huty Częstochowa zaskoczył wszystkich wierzycieli otwierając sądowe postępowanie układowe. Niedawno bowiem Lech Skrzypczyk, zapewniał, że zakład może objąć akcje spółki za długi. Wcześniej minister skarbu wyraził zgodę na emisję akcji nowej serii wartości od 100 do 400 mln zł. Część walorów była adresowana do wierzycieli huty.

— Otwarcie układu nie przekreśla szansy na objęcie w 2001 roku przez wierzycieli akcji zakładu. Jednocześnie szukamy dla spółki inwestora strategicznego — twierdzi Lech Skrzypczyk.

Obawy wierzycieli

Deklaracje szefa huty są jednak dla wierzycieli mało przekonujące i budzą niepokój.

— Podpisaliśmy list intencyjny z HC, dotyczący konwersji długów na akcje. We wrześniu zarząd huty potwierdził, że nie zamierza otwierać postępowania układowego. Zostaliśmy zaskoczeni i oczekujemy dotrzymania umów. Nie zamierzamy zaakceptować układu z 40-proc. redukcją zadłużenia — mówi Alfred Dudek, wiceprezes ds. finansowych CZW Węglozbyt.

Podobne opinie można nieoficjalnie usłyszeć w bankach, które kredytowały częstochowski zakład.

Huta Częstochowa należąca w 100 proc. do Skarbu Państwa jest producentem blach gorącowalcowanych. Firma ma nowoczesną stalownię, linię COS oraz koksownię. Spółka wykazała 25 mln zł strat za osiem miesięcy 2000 r., przy przychodach 800 mln zł.