Huty czekają na szkło z odzysku

Jarosław Machowiak, Ewelina Zambrzycka
opublikowano: 2004-05-31 00:00

Do 2007 r. Polska musi osiągnąć unijne standardy wielkości zbiórki i przerobu zużytych opakowań szklanych. Na razie jesteśmy dalecy od spełnienia ostrych kryteriów.

Wdrażanie europejskich przepisów o zagospodarowaniu odpadów poużytkowych i opakowaniowych rozpoczęło się na długo przed wstąpieniem Polski do UE. Dnem, od którego odbijaliśmy się w przypadku zbiórki szkła był poziom z 2002 r., kiedy do hut trafiało zaledwie 13 proc. całej masy szklanej istniejącej na rynku. Tymczasem już za trzy lata ponownie przetwarzana powinna być aż połowa produkcji szkła.

Nie mamy wyboru. Ten poziom musi zostać osiągnięty. Nic zatem dziwnego, że rozpoczęto tworzenie narzędzi pozwalających na poprawę systemu zbiórki odpadów. Dziś już nie wystarczą nieliczne punkty skupu. Potrzebna jest działalność edukacyjna, tworzenie nowoczesnych systemów zbiórki i recyklingu. Na szczęście, nie trzeba już tłumaczyć, że odzyskiwanie surowców wtórnych to doskonały biznes.

FOS nadaje tempo

Jednym z liderów organizowania tego biznesu jest Stowarzyszenie Forum Opakowań Szklanych (FOS). Zajmuje się ono koordynacją wszelkich działań w tym zakresie.

— Najważniejsze to: edukacja, pomoc w organizowaniu systemów zbiórki selektywnej i opracowywanie efektywnych rozwiązań zwiększających ilość odzyskanego szkła — mówi Tomasz Chruszczow, dyrektor Stowarzyszenia Forum Opakowań Szklanych.

Samorządy są ustawowo zobowiązane do prowadzenia odzysku odpadów. Jednak nie zawsze potrafią korzystać ze swoich uprawnień do egzekwowania prawa. Poza tym bez pomocy wyspecjalizowanych firm nie byłyby w stanie we właściwy sposób zagospodarować zebranego surowca.

Dziś w Polsce działa około 550 gminnych systemów zbiórki odpadów z opakowań szklanych, których podstawowym elementem są pojemniki na różne rodzaje szkła. To wciąż zbyt mało, aby mówić o sukcesie.

Zdaniem Włodzimierza Rząsy, prezesa FOS, osiągnięcie poziomów zbiórki i recyklingu wymaganych w roku 2007 wymaga użycia około 100 tys. pojemników i potrojenia liczby gmin prowadzących akcje zbiórki.

— Huty są w stanie przetopić praktycznie każdą ilość surowca — twierdzi Tomasz Chruszczow.

Jego zdaniem, choć najważniejsza jest oczywiście świadomość co do sensu i celu prowadzenia zbiórki, to nie można zapominać o tym, że jest to po prostu obowiązek. Kodeks postępowania administracyjnego reguluje to jednoznacznie. Wystarczy tylko egzekwować przepisy — chociażby zmuszając spółdzielnie mieszkaniowe do wystawiania pojemników w osiedlach.

Aby popularyzacja recyklingu się powiodła, zdaniem Tomasza Chruszczowa, potrzeba skutecznej działalności edukacyjnej, odpowiedniego wsparcia organizacyjno-technicznego i właściwego zagospodarowania zebranych surowców. Wszystkie te warunki są do spełnienia. FOS, poprzez seminaria, szkolenia i akcje propagandowe promuje modę na selektywną zbiórkę szkła, centra recyklingu, wspierane przez producentów, zajmują się dostarczaniem pojemników, odbiorem i zagospodarowywaniem zebranego surowca. A huty? Huty czekają na szkło.

Nie robią tego biernie. Same też organizują akcje, czego dowodem może być zainicjowanie i rozpoczęcie w październiku 2002 r. przez koncern Owens-Illinois kampanii „Segreguj szkło”, która przygotowana została we współpracy z FOS i Centrum Recyklingu.

Zielono i biało

W wielu lokalnych środowiskach wdrażanie systemu recyklingu rozpoczęto na długo przed nasileniem centralnych działań. W Polsce już od połowy lat 90. zaczęły się tworzyć systemy zbiórki zużytych opakowań szklanych. W tym roku na polski rynek trafi ich 750-800 tys. ton, a statystyki pokazują, że ta masa będzie rosła. Przewiduje się, że w 2007 r. może sięgnąć nawet 1 mln ton. W ramach przyjętego przez nas prawa unijnego, Polska musi poddać procesowi recyklingu około 400 tys. ton szkła. Wynika z tego, że zbiórka i recykling szkła musi w Polsce wzrosnąć trzykrotnie. W 2007 r. połowa szklanych opakowań, które znajdą się na naszym rynku, musi zostać powtórnie wykorzystana. Huty szkła już teraz są przygotowane do przetapiania nawet 500 tys. ton stłuczki opakowaniowej rocznie. Największy problem stanowi system zbiórki i wiedza społeczna na ten temat. Zużyte szklane opakowania są często mieszane z innymi odpadami i zamiast do powtórnego przetworzenia trafiają na wysypisko. Jest wciąż za mało pojemników, do których można wyrzucać szkło. W dodatku wciąż pokutuje przekonanie, że wystarczy jeden pojemnik, bez rozróżnienia jego barwy. Najlepszym rozwiązaniem są dwa pojemniki — jeden, zwykle oznaczony kolorem zielonym, przeznaczony jest na szkło kolorowe, drugi, biały — na szkło bezbarwne. W dodatku do przetopienia nadają się jedynie opakowania — słoiki i butelki. Nie mogą być wymieszane z szybami, szkłem kryształowym, kineskopami czy np. żarówkami. Dlatego żeby zbiórka była skuteczna, potrzebne są akcje informacyjne, prowadzone zarówno wśród młodzieży jak i dorosłych.

Z każdym rokiem zwiększa się procent odzyskiwanego szkła. Jednak z prognoz wynika, że osiągnięcie w 2007 r. poziomu 50 proc. recyklingu będzie bardzo trudne. Do upragnionej połowy może nieco zabraknąć.

Pruszków i nie tylko

55 tysięcy mieszkańców, duży stopień uprzemysłowienia, osiedla mieszkaniowe, osiedla domów jednorodzinnych — Pruszków. Władze samorządowe już dawno doszły do wniosku, że to znakomite miejsce do prowadzenia segregacji odpadów. Zauważono, że to nie tylko kwestia świadomości społecznej, ale przede wszystkim okazja do poprawy jakości środowiska.

— Pierwsze próby wdrożenia systemu recyklingu w Pruszkowie podjęliśmy już w 1998 roku. Rozpoczęliśmy od osiedli o zabudowie jednorodzinnej. Z pieniędzy z budżetu miasta zakupiliśmy worki, które rozdaliśmy mieszkańcom. Raz w miesiącu odbieraliśmy wyselekcjonowane odpady. Pomysł się sprawdził, dlatego zdecydowaliśmy się na wystawienie pojemników na kolejnych osiedlach — mówi Elżbieta Jakubczak-Garczyńska z Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Pruszkowie.

Innym dobrym przykładem skuteczności działań jest Poznań. Tam również zaczęto od zbiórki surowców do przekazywanych mieszkańcom worków. Dziś jest tam około 6 tys. pojemników do zbiórki szkła.