HVB pilnie szuka kapitału

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2003-02-18 00:00

Hypovereinsbank, który jutro ogłosi roczne wyniki finansowe, pilnie potrzebuje 1 mld EUR (4,2 mld zł). Będzie go zdobywał podobnie jak Deutsche Bank, wyprzedając aktywa.

Dieter Rampl, prezes Hypovereinsbanku (HVB), zamierza do końca tego roku podnieść wartość kapitału podstawowego powyżej 7 proc. aktywów ważonych ryzykiem — poinformował „Handelsblatt”. Obecnie ta proporcja spadła poniżej 6 proc. i agencje ratingowe obniżają przez to ocenę wiarygodności kredytowej monachijskiej instytucji, która jest zaangażowana w BPH PBK. Analitycy szacują, że na podwyższenie kapitału podstawowego bank będzie potrzebował co najmniej 1 mld EUR (4,2 mld zł). Tymczasem Dieter Rampl kategorycznie wyklucza możliwość podniesienia kapitału akcyjnego. Będzie więc musiał pójść drogą obraną przez Josefa Ackermanna, swojego kolegi po fachu z Deutsche Banku, który poprawił bilans za 2002 r. dzięki wyprzedaży aktywów za 3,5 mld EUR (14,5 mld zł). HVB jest gotów sprzedać bardzo wiele.

— Nie ma świętych krów — zapowiada Dieter Rampl.

Zamierza on pozbyć się Norisbanku z Norymbergi za 300 mln EUR (1,2 mld zł) i Vereins-und Westbank, zależnej spółki z Hamburga.

— Jest wielu zainteresowanych hamburskim bankiem, więc Hypovereinsbank otrzyma dobrą cenę. Ale sprzedaż spółki ze 170 filiami w północnych Niemczech spowoduje powstanie dziury w siatce HVB. Można ją jednak z powodzeniem załatać dzięki fuzji z Commerzbankiem — mówi Georg Kanders, analityk z WestLB.

HVB ma również 5 proc. akcji ubezpieczyciela Allianz i 13 proc. firmy reasekuracyjnej Muenchener Rueck. Ich wartość spadła jednak o ponad 60 proc. To nie wszystkie plany HVB. Podobno bank chce umieścić na giełdzie swój dział nieruchomości — doniósł „Financial Times”.