Hynfra wesprze Ukrainę na wodorowym szlaku

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2023-05-19 11:59

Polska firma, wraz z partnerami z Japonii, stworzy projekt wodorowej transformacji ukraińskiej Buczy. Podkijowskie miasto stawia na zielony rozwój i niezależność energetyczną.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • na czym opiera się wodorowy pomysł dla Buczy
  • kto uczestniczy w tym projekcie
  • jak Ukraina patrzy na wodór
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Podkijowska Bucza, rok temu miejsce rosyjskiej zbrodni wojennej, zamierza przetrzeć Ukrainie wodorowy szlak. Pomogą jej w tym podmioty z Polski i Japonii.

W piątek, 19 maja rano, listami intencyjnymi w formule zdalnej wymienili się Anatolii Fedoruk, mer Buczy, przedstawiciele ambasady japońskiej w Ukrainie, ambasady japońskiej w Warszawie, japońskiego ministerstwa gospodarki, handlu i przemysłu oraz przedstawiciele biznesu: polskiej firmy Hynfra, ukraińskiej UTEM i japońskiej Tsubame.

Biznes w wodorze:
Biznes w wodorze:
Tomoho Umeda, syn Polki i Japończyka, urodził się i wychował w Polsce. Wodorem zajmuje się od prawie 10 lat. Najpierw był doradcą, potem założył swoją firmę — Hynfrę, która zajmuje się infrastrukturą zielonego wodoru.
Rafal Klimkiewicz

Wizyta japońskiego premiera

Pomysł zakłada stworzenie w Buczy 3000 ha zielonej strefy przemysłowej. Spiritus movens tego projektu to Tomoho Umeda, prezes Hynfry, która w Sanoku, we współpracy z miastem, realizuje już transformację miejskiego systemu energetycznego z wykorzystaniem OZE i odnawialnego wodoru. Projekt w Buczy będzie miał podobną logikę, a japoński partner dostarczy technologię.

Anatolii Fedoruk podkreślał, że wodór to dla Buczy projekt strategiczny z powodu wojny, ale nie tylko. Może dać miastu niezależność energetyczną, ale też wesprzeć rozwój gospodarczy. Będzie to pierwszy taki projekt w Ukrainie. Mer przypomniał też, że premier Japonii był niedawno w Buczy.

— Japonia wraz z prywatnymi firmami chce rozwijać Ukrainę — dodał Fujimoto Makiko, ambasador Japonii w Ukrainie.

Inwestycja mimo wojny

Analizy dopiero ruszają. Tomoho Umeda szacuje, że dokumentacja i prace nad studium wykonalności potrwają do dwóch lat, a budowa systemu to kolejny rok lub 1,5 roku.

— Mimo wojny jesteśmy zdeterminowani, by realizować tę inwestycję — deklaruje prezes Hynfry.

O szacowanych nakładach finansowych nie chce mówić, ale jest jasne, że będzie to inwestycja realizowana w formule prywatno-publicznej z wykorzystaniem dotacji.

Wodór w gazowych rurach

O odbudowie Ukrainy i rozwijaniu tam zielonej energetyki dyskutuje się intensywnie na arenie międzynarodowej. W PB pisaliśmy m.in. o podpisaniu przez Ukrainę memorandum w sprawie budowy elektrolizera o mocy 1 MW, który ma pełnić rolę pilotażu produkcji zielonego wodoru.

— Ukraińcy są świadomi globalnych trendów i chcą być eksporterem zielonego wodoru, wykorzystując w tym celu zmodernizowaną infrastrukturę gazową. Taki scenariusz interesuje np. Niemców poszukujących zagranicznych źródeł tego paliwa — tłumaczył PB Maciej Zaniewicz, analityk Forum Energii.