Hynfra ma pomysł na zielony wodór

Firma założona przez Tomoho Umedę widzi w zielonym wodorze szanse na sukces w… branżach nawozowej i morskiej. Szuka inwestorów na projekty warte miliardy.

Wodorem Tomoho Umeda zainteresował się, zanim stało się to modne. W 2014 r., jeszcze jako doradca strategiczny, wybrał się z rządową delegacją gospodarczą do Japonii. Tematem były czyste technologie węglowe, ale przy okazji gospodarze pokazali jej miasteczko wodorowe. Tomoho Umeda był pod wrażeniem. Jako doradca zorganizował jeszcze kilka takich delegacji do Kraju Kwitnącej Wiśni, namawiał polskie firmy do inwestycji w wodór, ale entuzjazmu nie było.

Dziś plany wodorowe ma niemal każda większa firma przemysłowa, ale Tomoho Umeda nie jest już doradcą. Ma swoją firmę — Hynfrę, która zajmuje się infrastrukturą zielonego wodoru.

Od doradztwa do biznesu.
Od doradztwa do biznesu.
Tomoho Umeda, syn Polki i Japończyka, urodził się i wychował w Polsce. Jest absolwentem Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2004 r. prowadził własną firmę PR i doradztwa strategicznego, doradzając m.in. KGHM, Grupie Azoty i Rafako. Dziś, jak zapewnia, koncentruje się na rozwoju wodorowej spółki Hynfra.
Rafal Klimkiewicz

Branża nawozowa kusi

— Interesuje nas produkcja zielonego wodoru oparta na wielkoskalowych odnawialnych źródłach energii, a następnie wytwarzaniu z tego wodoru zielonego amoniaku i zielonego metanolu –—mówi Tomoho Umeda „PB” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Zielony amoniak jest coraz bardziej pożądany w branży nawozowej, dlatego do zarządu Hynfry dołączył niedawno Paweł Jarczewski, były prezes grupy Azoty, produkującej właśnie nawozy. Ponadto zielony amoniak może w przyszłości zawojować transport morski, umożliwiając mu redukcję emisji. Zielony metanol tnatomiast to produkt dla producentów klejów lub żywic.

Odbiorcy są chętni

Hynfra chce działać jak typowy deweloper projektów.

— Naszą rolą jest rozwijanie projektów, czyli pozyskanie pozwoleń i finansowania, a także realizacja instalacji — mówi Tomoho Umeda.

Hynfra porozumiała się już z właścicielami projektów OZE o łącznej mocy 10 GW. Są to w większości projekty fotowoltaiczne. Szuka też odbiorców zielonego wodoru i jego produktów pochodnych, czyli zielonego amoniaku i metanolu. Prowadzi już rozmowy z „czołowymi światowymi odbiorcami” — twierdzi Tomoho Umeda.

Mając z jednej strony dostawcę zielonego prądu, a z drugiej odbiorcę zielonych produktów, może ruszać po finansowanie.

— Na tym etapie możemy już rozmawiać z inwestorami — potwierdza Tomoho Umeda.

Podkreśla jednak, że nie szuka inwestorów dla samej Hynfry, ale dla poszczególnych projektów. Kwoty są jednak potężne — na pierwszy projekt potrzeba około miliarda zł, na drugi nieco mniej. Projektów będzie zaś kilka.

Biznes dla cierpliwych

Strategia Hynfry jest siłą rzeczy długoterminowa, bo rynek wodoru dopiero się rodzi.

— Zakładamy, że zielony amoniak uda się nam wyprodukować w 2027 r. Dużo czasu zajmą nam na pewno formalności i pozyskiwanie pozwoleń, bo to typ inwestycji dotychczas w Polsce nieznany. Technologie natomiast są nam znane bardzo dobrze — twierdzi Tomoho Umeda.

Hynfra ma też ofertę dla ciepłownictwa. Proponuje samorządom zastąpienie źródeł węglowych zeroemisyjnymi źródłami opartymi na wodorze i OZE.

Zielony wodór na topie

Zielony wodór to w gospodarce gorący temat. W analizie opublikowanej w czerwcu 2021 r. Forum Energii szacuje, że w 2030 r. Polska będzie mogła produkować 1,8 TWh zielonego wodoru z nadwyżek energii ze źródeł odnawialnych, ale przy założeniu, że udział OZE w miksie energetycznym wyniesie 43 proc. Jednocześnie zapotrzebowanie na zielony wodór będzie znacznie większe i sięgnie 129 TWh, co będzie wymagało instalowania więcej OZE.

Wraz z rozwojem technologii będzie spadać koszt wytworzenia zielonego wodoru. Do 2030 r. koszt produkcji przy elektrowni wiatrowej może spaść z 477 do 361 zł/MWh.

Tymczasem rząd pracuje nad Polską strategią wodorową, której projekt przewiduje zainwestowanie do 2025 r. w technologie wodorowe 2 mld zł. Do 2030 r. inwestycje w elektrolizery, zakup autobusów na wodór oraz budowa stacji tankowania mają wynieść łącznie 16,6 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane