Unijny zegar tyka. Głównym aktywem giełdowego Hyperiona jest spółka Małopolska Sieć Szerokopasmowa (MSS), która w ramach dofinansowywanego z europejskich funduszy projektu ma do końca września przyszłego roku zbudować światłowodową regionalną sieć szkieletową, liczącą około 3 tys. km. Czasu jest coraz mniej, a Hyperion, jeszcze z kierowanym przez Andrzeja Piechockiego MNI jako głównym akcjonariuszem, sukcesów w kładzeniu światłowodów nie odnotował. Teraz, gdy kontrolę nad spółką przejęła grupa inwestorów, której twarzą jest nowy prezes Piotr Majchrzak (niegdyś szef MNI), sytuacja ma się szybko zmieniać. Do tego jednak potrzeba pieniędzy, więc co najmniej do końca tego tygodnia Hyperion zbiera zapisy na trzyletnie obligacje z 9-procentowym kuponem. Doradcą jest DI Investors.

— Szykujemy się do prywatnej emisji obligacji na maksymalnie 10 mln zł. Te pieniądze pozwolą nam sfinansować inwestycje MSS do końca stycznia i prace przygotowawcze w okresie zimowym — mówi Piotr Majchrzak, prezes Hyperiona.
Spółka do tej pory wydała na małopolski projekt około 10 mln zł. Złożyła już pierwszy wniosek do urzędu marszałkowskiego o zwrot części nakładów w ramach unijnej dotacji, która ma pokryć ponad 40 proc. kosztów budowy MSS (niespełna 64 mln zł ze 145 mln zł brutto). W przyszłym roku Hyperion będzie potrzebował jeszcze więcej gotówki. Jego prezes zapewnia, że wstępne rozmowy w sprawie jej pozyskania już się toczą, a „projekt jest interesujący dla instytucji finansowych”.
— Na wiosnę, kiedy zacznie się najbardziej intensywna faza prac, będzie nam potrzebnych około 50 mln zł. Jest kilka opcji sfinansowania tych nakładów: w grę wchodzi kolejna emisja obligacji, dług bankowy albo emisja akcji, w której ja i współpracujący ze mną inwestorzy na pewno weźmiemy udział, jeśli banki będą domagały się dokapitalizowania spółki — mówi prezes spółki.
Tymczasem prace przy kładzeniu światłowodów w Małopolsce się rozkręcają — ale na rok przed ich planowanym zakończeniem stopień zaawansowania robót nie imponuje.
— Odebraliśmy od podwykonawców 77 km światłowodów, do końca roku gotowych powinno być w sumie 240-250 km — mówi Piotr Majchrzak. To na razie tylko fragment docelowej sieci — w ramach MSS bowiem funkcjonować mają prawie 3 tys. km sieci światłowodowej, z czego około 1,25 tys. ma zostać zbudowane od zera. Reszta, czyli 1,75 tys. km, będzie dzierżawiona, m.in. od Orange i lokalnych operatorów.
— Zakładamy, że w pierwszej połowie przyszłego roku zbudujemy 500 km nowej sieci, a do końca września drugie tyle, i zmieścimy się w terminie. Najbardziej czasochłonne jest uzyskiwanie niezbędnych pozwoleń i organizowanie finansowania. Ten etap powinniśmy zamknąć do wiosny 2015 r. Samo kładzenie światłowodu nie jest skomplikowane — mamy kilkunastu lokalnych podwykonawców i każdy z nich może spokojnie budować 5 km linii dziennie — mówi Piotr Majchrzak.
Prezes Hyperiona liczy na to, że spółka po okresie intensywnych inwestycji stanie się „cash cow”, zdolną do regularnego wypłacania wysokiej dywidendy.
— Ilość transmitowanych danych rośnie błyskawicznie, a wraz z rozwojem takich usług, jak streaking wideo, internet rzeczy czy telemedycyna, będzie rosła jeszcze mocniej. MSS z pokrywającą całe województwo siecią światłowodów będzie naturalnym partnerem dla wszystkich operatorów. Tego rodzaju przedsięwzięcia infrastrukturalne mają rentowność w granicach 60 proc. — mówi Piotr Majchrzak.