
W wielu przypadkach firmy pokonały dość wysoko zawieszoną poprzeczkę. 87 proc. spółek, które już przedstawiły wyniki, pobiły nimi oczekiwania analityków, a zysk na akcję dla S&P500 wzrósł r/r o około 90 proc. - wynika z danych firmy FactSet. Marże, osiągane przez spółki, są już w wielu przypadkach wyższe niż przed wybuchem pandemii. To pokazuje, że wiele biznesów zoptymalizowało koszty. Kto by pomyślał rok temu, że pandemia może mieć tak pozytywny wpływ na różne biznesy?
Stare powiedzenie “kupuj plotki, sprzedawaj fakty” miało zastosowanie do wielu akcji po wynikach za drugi kwartał. Jeżeli rezultaty nie były znacząco lepsze niż oczekiwania, to notowania spółek często spadały. Było to w przeważającej większości spowodowane ostrożniejszymi przewidywaniami zarządów spółek na drugie półrocze - nie wiadomo jak rozwiną się kolejne szczepy koronawirusa, czy będą kolejne zamknięcia gospodarek itd. Do myślenia dają ponadto zachowania konsumentów – na ile obecnie widzimy efekt odłożonego popytu i kiedy on się skończy, a pałeczkę przejmą strukturalne trendy, jak np. e-commerce kontra handel tradycyjny? Kolejnym przewijającym się tematem jest problem ze znalezieniem ludzi do pracy oraz wzrost wynagrodzeń. Inflacja jest wysoka i wydaje się, że zostanie z nami na dłużej. W przypadku łańcuchów dostaw cały czas są problemy. Jest to kolejne wyzwanie i warto zastanowić się, które spółki skorzystają na udrożnieniu łańcuchów dostaw.
Podsumowując, wyniki za drugi kwartał były generalnie dobre. Perspektywy są umiarkowanie pozytywne i jest miejsce do pozytywnych zaskoczeń w trzecim kwartale, a historia pokazuje, że dopóki zyski rosną, to zwykle hossa trwa.