...i może wejść do spółek Łucznika

Cezary Pytlos
opublikowano: 1999-10-08 00:00

...i może wejść do spółek Łucznika

MNIEJ PRACOWNIKÓW: Do końca roku z Łucznika odejdzie około 300 osób. Prezes firmy, Dariusz Szwagierek, nie ujawnia jednak, ile odejdzie w przyszłym roku. fot. Grzegorz Kawecki

Do końca roku Agencja Rozwoju Przemysłu zadecyduje o wejściu kapitałowym do spółek zależnych radomskiego Łucznika. Dotychczas wydzielono dwa zakłady. Prezes Łucznika zapowiada powołanie do stycznia przyszłego roku kolejnych dwóch spółek.

Nękany kłopotami finansowymi Łucznik ma szansę na wyjście z dołka. Są już gotowe dwa biznesplany, przygotowane na zlecenie zarówno przedsiębiorstwa, jak i Agencji Rozwoju Przemysłu. W przyszłym miesiącu rozpoczną się rozmowy agencji i szefów Łucznika na temat przyszłości zakładu.

Dwie drogi

— Rozstrzygnięć można się spodziewać do końca roku — zapowiada Arkadiusz Krężel, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu.

Pierwsza z koncepcji przewiduje wprowadzenie struktury holdingowej. Finansowanie działalności firmy miałoby być wspierane kredytami udzielanymi przez agencję. Zgodnie z drugim wariantem ARP miałaby natomiast wejść kapitałowo do spółek Łucznika —wszystkich bądź tylko niektórych.

Dotychczas z majątku Łucznika zostały wyodrębnione dwie spółki. Zakład maszyn do szycia (od 1 czerwca) zatrudnia 660 pracowników, a w zakładzie odlewniczym (od 9 lipca) pracuje 130 osób.

— Wydzielimy jeszcze dwa inne zakłady: produkcji oprzyrządowania narzędzi oraz produkcji specjalnej, czyli broni. Pierwszy z nich powinien ruszyć już w listopadzie, a drugi w styczniu przyszłego roku — mówi Dariusz Szwagierek, prezes Zakładów Metalowych Łucznik.

Czekając na wsparcie

W celu ratowania Łucznika agencja zawarła z MON kontrakt na dostawę broni. Na jego sfinansowanie przeznaczyła 25 mln zł.

— Nie mogę ujawnić bliższych szczegółów związanych z ewentualnym zaangażowaniem się kapitałowym ARP w Łucznika — zastrzega Arkadiusz Krężel.

Łucznik jest jednym z sześciu przedsiębiorstw zbrojeniowych, którym agencja pożycza pieniądze na restrukturyzację. W sumie zakład otrzyma 30 mln zł.

Dalsze redukcje

Łucznik ciągle przynosi straty, choć na koniec roku będą one znacznie mniejsze niż w pierwszym półroczu.

— Ten rok zamkniemy stratą w granicach 16 mln zł. Jest to lepszy wynik w porównaniu z pierwszym półroczem, w którym odnotowaliśmy 20 mln zł straty — mówi Dariusz Szwagierek.

Do końca roku także z radomskiego zakładu odejdzie kolejnych 300 pracowników. W ten sposób zatrudnienie zmniejszy się do 1200 osób (obecnie zatrudnionych jest 1600 pracowników, ale 100 osób odejdzie do zakładu oprzyrządowania narzędzi).