...i planują wycofywanie prowizji
Oszustwa to tylko jedna strona kłopotów towarzystw emerytalnych z akwizytorami. Ze względu na kłopoty ZUS fundusze zaczynają zastanawiać się nad wycofaniem wypłaconej akwizytorowi prowizji.
Fałszowanie umów członkowskich przez akwizytorów zwiększa koszty towarzystw emerytalnych. W 1999 roku fundusze, żeby zachęcić pracowników do większej aktywności, płaciły im za umowę potwierdzoną i nie odrzuconą przez ZUS, nie czekając aż na konto tej osoby wpłynie pierwsza składka. Z czasem większość OFE zmieniła swoje praktyki. Teraz już tylko nieliczne OFE (i z reguły najmniejsze) trzymają się zeszłorocznych zasad. Fundusze i akwizytorzy tracą jednak także przez ZUS i jego problemy z systemem informatycznym.
Problem ZUS
Zakład ma prawo w ciągu sześciu dni odrzucić umowę członkowską bądź ją anulować. Jeżeli tego nie zrobi, to automatycznie potwierdza, że dane zawarte w umowie są prawdziwe i wówczas towarzystwo może wypłacić prowizję akwizytorowi OFE. Okazuje się jednak, że ZUS nie dotrzymywał przepisowych sześciu dni. Do tej pory fundusze dostają pliki z odrzuconymi klientami, którzy podpisali umowy w połowie ubiegłego roku. Rodzi się zatem pytanie, czy odbierać prowizję akwizytorowi. Fundusze coraz częściej się nad tym zastanawiają. Zdarzył się już nawet przypadek, że jeden z dużych OFE skierował list do brokera, w którym zażądał zwrotu wypłaconych prowizji. Przedstawiciele towarzystw emerytalnych tłumaczą, że wszelkie koszty związane z brakiem sprawności ZUS zostały przerzucone na nich. Dlatego decydują się na taki krok.
— Koszt prowadzenia każdego rachunku jest wysoki, a gdy jest on pusty, tym gorzej dla nas — mówi Romana Rucińska, wiceprezes PTE Skarbiec-Emerytura.
Z drugiej strony, OFE nie mogą sobie pozwolić na konflikt z dobrymi akwizytorami czy też sieciami sprzedaży. Zbyt wiele mogłyby stracić.
Akwizytor traci
Ponadto przedstawicieli funduszy emerytalnych martwi jeszcze jedna kwestia. Zdarzają się sytuacje, że akwizytor podpisuje umowę, zostaje ona przesłana do ZUS (który ją potwierdza) i składka trafia do OFE. Automatycznie PTE wypłaca prowizję za skutecznie podpisaną umowę. Jednak po pewnym czasie ZUS chce zwrotu wypłaconej OFE składki, bo właśnie okazało się, że klient nie podlegał ubezpieczeniu społecznemu, a ZUS się pomylił. W efekcie fundusz zwraca pieniądze ZUS, który z kolei powinien zrekompensować akwizytorowi stratę prowizji. Oczywiście tego nie robi, a koszt znów ponoszą towarzystwo i akwizytor.
— Trzeba tym się zająć i fundusze muszą wypracować wspólne stanowisko w tej kwestii — mówi Romana Rucińska.