I Targi Nieruchomości: będzie następna edycja
15-16 września odbyła się w stolicy pierwsza edycja targów „Nowy Dom Nowe Mieszkanie” zorganizowana przez Wydawnictwo Murator. Zainteresowanie wystawców i zwiedzających pozwala organizatorowi planować następną imprezę jako cykliczne wiosenno-jesienne targi nieruchomości. Branża podkreśla spadek zawieranych transakcji.
W Warszawie 15-16 września odbyła się zorganizowana przez wydawnictwo Murator pierwsza edycja targów nieruchomości „Nowy Dom Nowe Mieszkanie”. W imprezie przygotowanej w celu promocji ofert deweloperów, banków i towarzystw ubezpieczeniowych wzięło udział około 90 wystawców. Targi odwiedziło ponad 8 tys. mieszkańców Warszawy i okolic.
— Zainteresowanie imprezą było bardzo duże, musieliśmy dostawiać namiot wystawowy, aby wszystkich pomieścić. Dobrze rokuje to naszym planom na następne edycje targów nieruchomości. Chcemy, aby impreza ta odbywała się cyklicznie na wiosnę i jesienią — mówi Jacek Oryl, dyrektor ds. rozwoju i promocji Wydawnictwa Murator.
Rynek klienta
Organizatorzy i wystawcy tłumaczą tak duże zainteresowanie udziałem w targach trudną sytuacją na rynku mieszkaniowym. Dramatycznie spadła liczba zawieranych umów kupna-sprzedaży.
— W naszej bazie znajduje się obecnie 5 tys. ofert lokali gotowych do sprzedaży. W Warszawie około 21 proc. mieszkań czeka na nabywców. Rynek nieruchomości po raz pierwszy stał się rynkiem klienta. Skończyła się epoka, kiedy to sprzedawano każdy wybudowany lokal. Stąd też nasz udział w wystawie z propozycją portalu Tabelaofert.pl poświęconego rynkowi nieruchomości — wyjaśnia Robert Chojnacki, prezes zarządu redNet.
Na zainteresowanie wystawców mogła też mieć wpływ cena zaproponowana przez organizatorów — 4,8 tys. zł za najmniejsze stoisko o powierzchni 6 mkw.
Dwa pokoje z kuchnią
Deweloperzy prezentujący oferty niemalże jednogłośnie podkreślają, że coraz trudniej jest sprzedać duże mieszkania (powyżej 80 mkw.) i apartamenty.
— Nasi klienci to głównie młodzi ludzie: małżeństwa poszukujące dwóch pokoi z kuchnią w granicach 50-60 mkw. lub studenci czy osoby rozpoczynające pracę w Warszawie, zainteresowane kawalerkami w dobrym punkcie miasta — podkreśla Beata Fertak--Szymańska, prezes zarządu EnergoInwest, firmy zajmującej się promocją i sprzedażą mieszkań Spółdzielni Włodarzewska.
— Nasze mieszkania sprzedajemy w średniej cenie 3-3,2 tys. zł za mkw. To tyle samo, ile w ubiegłym roku. W obecnej sytuacji na rynku, gdy sprzedaje się mniej mieszkań, nie możemy podnosić cen. Na szczęście jesteśmy znani na rynku od wielu lat i to ułatwia nam pracę — podkreśla Teresa Maroń, dyrektor handlowy Budimex Nieruchomości.
Deweloperzy zauważają, że firmy coraz częściej specjalizują się w realizacji mieszkań czy domów o określonym standardzie.
— Nie obawiamy się o naszą inwestycję w osiedle Konstancja — zawsze będą chętni na kupno wysokiej jakości mieszkań czy domów, trzeba tylko znaleźć niszę na rynku — twierdzi Małgorzata Jedlewska, dyrektor sprzedaży GTC Konstancja.
Drogie kredyty
W czasie targów promowano także oferty banków dotyczące kredytów na zakup mieszkań.
— Nasza obecność na imprezie wiąże się z promocją przygotowywanej przez nas oferty kredytów hipotecznych. Zdajemy sobie sprawę z tego, że aby oferta trafiła do klienta, musi być atrakcyjna. Niestety wiemy też, że dopóki kredyt hipoteczny będzie tak wysoko oprocentowany jak obecnie, dopóty nie wzrośnie liczba klientów korzystających z takich ofert banku — ubolewa Dariusz Borowiecki, przedstawiciel Raiffeisen Bank.