Poczta Polska startuje
z zamianą swoich
placówek na agencje. Ma
już umowę z Totalizatorem.
Szuka kolejnych chętnych
do współpracy.
Startuje pilotażowy program Poczty Polskiej (PP), tak zwany APENT — czyli agencje pocztowe nowego typu. Na razie będzie realizowany w czterech regionach pocztowych — Warszawa Południe, Kraków Miasto, Chorzów i Rzeszów. Tradycyjne placówki zostaną zamienione na agencje. Jeśli pilotaż spełni oczekiwania, projekt w trzecim kwartale będzie kontynuowany w całej Polsce. Do końca roku miałoby powstać nawet 1400-1500 placówek w nowej formie.
— W miastach na jeden zlikwidowany oddział będziemy otwierać 2-3 agencje. To powinno zlikwidować kolejki. Na wsiach jeden oddział będzie zastępowany jedną agencją — mówi Mariusz Popek, członek zarządu Poczty Polskiej.
Poczta Polska szuka już chętnych do zakładania agencji. Na razie podpisała umowę z Totalizatorem Sportowym. Prowadzi już rozmowy z kolejnymi firmami, które posiadają własne sieci sprzedaży — zarówno ogólnopolskie, jak i lokalne. Jest zainteresowana współpracą z hipermarketami. Mile widziane są również podmioty prywatne i obecni pracownicy PP (w ramach prowadzonej w firmie restrukturyzacji zwolnienia grupowe obejmą około 4,8 tys. osób). Dla PP najważniejsze jest, by taka agencja znajdowała się w dobrym komercyjnym punkcie. Powinno na tym zależeć także samym agentom, bo ich wynagrodzenia będą uzależnione od osiąganych obrotów. Operator przeszkoli agentów, wyposaży punkty w komputery i odpowiednie oprogramowanie oraz materiały promocyjne, opatrzone nowym, czerwonym logo PP. W przypadku marketów, nie będą nawet otwierane okienka. Usługi pocztowe będą realizowane w kasach.
— Nie zamierzamy ponosić na ten projekt dużych nakładów. Jego założeniem jest osiągnięcie znacznych oszczędności, a nie wydatki — mówi Mariusz Popek.
Agenci będą mieli większe możliwości niż do tej pory. Oprócz realizacji usług powszechnych będą mogli np. obsługiwać wpłaty na rachunki bankowe i awiza, a także zupełnie nowe produkty PP, takie jak ekspres pieniężny i e-przesyłka. Godziny działalności agencji nie będą już uzależnione od godzin działalności pocztowej placówki macierzystej. Będą działały tak długo, jak sklep czy punkt sprzedaży, w którym się będą znajdowały — czyli nawet przez całą dobę.
Poczta zamierza też zmniejszyć biurokratyczne wymogi stawiane dotychczas agencjom i uprościć sposób rozliczeń.