Polskie firmy motoryzacyjne ruszają na podbój Wschodu. O zwiększeniu montażu aut na Ukrainie myśli Iberia Motor Company.
Zachodnie firmy motoryzacyjne coraz rzadziej inwestują w Polsce. Nasze natomiast coraz częściej ruszają za wschodnią granicę. Przykładem jest Iberia Motor Company (IMC), znany na polskim rynku importer samochodów hiszpańskiej marki Seat.
Mimo stosunkowo niezłej sprzedaży firma natrafiła w Polsce na barierę wzrostu, więc zaczęła szukać nowych rynków zbytu. Po kilku latach pojawiła się szansa zaistnienia na Ukrainie. I to nie tylko jako importera Seatów, ale także jako producenta aut. IMC odkupiła w 2002 r. od ukraińskiej grupy motoryzacyjnej Atol Holding 10 proc. udziałów w spółce Eurocar. Partnerzy wybudowali montownię w Salomonowie koło Użgorodu, w której najpierw zaczęli składać Skody.
— Niedawno rozpoczęliśmy montaż Volkswagenów. W przyszłym roku planujemy rozbudowę zakładu. Największe inwestycje czekają nas jednak w 2005 r. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, będziemy musieli wydać 25 mln EUR na budowę nowej lakierni. Stopniowo chcemy też odchodzić od prostego montażu — deklaruje Krystian Poloczek, prezes rady nadzorczej IMC.
Zdaniem prezesa IMC, inwestycje na Ukrainie są finansowane tylko częściowo ze środków własnych akcjonariuszy. W większości finansowanie oparte jest na kredytach zaciągniętych w ukraińskich bankach. W tym roku montownia chce osiągnąć przychody wysokości 28 mln EUR, a w przyszłym — już 75 mln EUR. Na zysk przyjdzie jednak poczekać do przyszłego roku.
— Zwrotu z zainwestowanego kapitału oczekujemy w 2010 r. — zaznacza Krystian Poloczek
Montownia w Użgorodzie jest położona na terenie specjalnej strefy ekonomicznej, ściąga wielu inwestorów, w tym m.in. inną polska firmę — Inter Groclin, producenta siedzeń do luksusowych samochodów.
— Na 25 lat otrzymaliśmy 50- -proc. ulgę w podatku dochodowym — dodaje Krystian Poloczek.
Montaż aut na Ukrainie jest jednak atrakcyjny głownie ze względu na bardzo wysokie (około 30 proc.) cło na samochody importowane z krajów UE. Auta sprowadzane w częściach są obciążone znacznie mniejszym podatkiem.
— Są przesłanki, że cło na gotowe pojazdy będzie jeszcze wzrastać — cieszy się szef Iberii.