- Jego pomoc w sprawie regulacji, które duszą nasz kraj, będzie nieoceniona – powiedział prezydent-elekt Donald Trump.

Icahn oświadczył, że jest dumny, że może służyć Trumpowi jako specjalny doradca do spraw reformy regulacji. Podkreślił, że amerykański biznes jest obciążony kosztem ponad 1 bln USD nowych regulacji.
- Nadszedł czas, aby uwolnić się od nadmiernej regulacji i pozwolić naszym przedsiębiorcom robić to, co umieją najlepiej: tworzyć miejsca pracy i wspierać społeczności – poinformował.
Icahn nie będzie pracownikiem administracji. Będzie natomiast pomagał w wyborze następnego szefa amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.
Przeciwnicy Trumpa zareagowali krytycznie na pojawienie się kolejnego krezusa w jego ekipie.
- Trump ponownie wpuszcza aligatora do bagna. Miliarder Icahn wie jak dbać o swój interes, a nie interes amerykańskich pracowników – skomentował Drew Courtney z organizacji People for the American Way.