Idą tłuste lata dla Biprometu

Emil Górecki
opublikowano: 15-04-2011, 00:00

Trzy lata stabilnego wzrostu czeka projektowo-budowlaną spółkę, którą w zeszłym roku przejął KGHM.

Trzy lata stabilnego wzrostu czeka projektowo-budowlaną spółkę, którą w zeszłym roku przejął KGHM.

Portfel zamówień Biprometu ma w tej chwili wartość ponad 120 mln zł i może się jeszcze powiększyć. W zeszłym roku przychody grupy wyniosły 38,1 mln zł (-20 proc. w porównaniu z 2009 r.), a zysk netto 2,3 mln zł (wobec 27 tys. zł straty rok wcześniej).

— Jestem spokojny o przyszłość. W 2011 r. wypracujemy lepsze wyniki i spodziewam się, że przez następne 3-4 lata będą nie niższe — mówi Tadeusz Baj, prezes spółki.

Grupa zajmuje się projektowaniem i pracami wykonawczymi dla przemysłu metali kolorowych oraz dla sektora ochrony środowiska. Ponad 30 proc. zamówień Biprometu zapewnia jego właściciel — KGHM Polska Miedź. Do kluczowych klientów należy też ArcelorMittal (m. in. w Rumunii i Algierii) czy spółka Orzeł Biały.

Bipromet w zeszłym roku powiększył zespół projektantów o ponad 30 osób, głównie dzięki przejęciu pracowników trzech rozwiązanych biur. Nakładem 2,5-3 mln zł zmodernizował dla nich oprogramowanie projektowe.

— Większych inwestycji na razie nie przewidujemy, a wypracowany zysk chcemy przeznaczyć na kapitał zapasowy. Nie wykluczamy jakiegoś przejęcia, choć na razie nie prowadzimy żadnych rozmów i nie mamy naglącej potrzeby powiększania firmy — tłumaczy prezes.

Bipromet myśli o projektowaniu spalarni śmieci i występowaniu jako inwestor zastępczy.

— Na razie czekamy na prawo, które ureguluje ten rodzaj działalności, w szczególności dostawy śmieci. Mamy duże doświadczenie w budowie filtrów i odpylaczy, reszty technologii już się uczymy. W samej tylko aglomeracji śląskiej potrzeba co najmniej trzech dużych spalarni — mówi Tadeusz Baj.

W tym roku Bipromet chce przygotować koncepcję centrum konferencyjno-biurowego, które ma powstać na bazie siedziby spółki w Katowicach.

— Plan zagospodarowania pozwala nam postawić tu budynek z nawet 40 tys. mkw. powierzchni, która będzie nam dawała co roku pewny zysk — tłumaczy Marek Kasprowicz, wiceprezes i dyrektor finansowy Biprometu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu