Idea TFI nadrabia dystans

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-06-18 00:00

Fundusze zarządzane przez towarzystwo z grupy IDMSA powoli wychodzą na prostą. W ostatnim miesiącu zarobiły od 0,9 do 13,9 proc.

Po długim okresie marazmu fundusze Idei w końcu zaczynają nadrabiać dystans do konkurencji. W miesiąc Idea Zmiennego Zaangażowania zarobił prawie 14 proc., a Idea Akcji 4,6 proc. Jest to jednak zbyt krótki okres, aby mówić o trwałej poprawie wyników, a zarządzający mają jeszcze wiele do zrobienia. W skali roku fundusz akcyjny pozostaje 45 proc. na minusie.

Agnieszka Rachwalska-Marko, szefowa Idea TFI, ostro wzięła się za poprawę jakości zarządzania. W połowie lipca wdroży nowe procedury kontroli ryzyka i wyceny aktywów. Wprowadza też nowe fundusze. [FOT. WM]
Agnieszka Rachwalska-Marko, szefowa Idea TFI, ostro wzięła się za poprawę jakości zarządzania. W połowie lipca wdroży nowe procedury kontroli ryzyka i wyceny aktywów. Wprowadza też nowe fundusze. [FOT. WM]
None
None

— Lepsze stopy zwrotu w ostatnim miesiącu to efekt wyczucia rynku i wejścia w odpowiednim momencie. Postawiliśmy na spółki z WIG20. Szczególny wpływ na wynik miało też zaangażowanie w jedną z firm z branży deweloperskiej — tłumaczy Karol Kolouszek, dyrektor działu zarządzania aktywami DM IDMSA. Specjalista ujawnia, że w najbliższych kwartałach zarządzający okazji inwestycyjnych poszukają właśnie w branży deweloperskiej, a także w sektorze chemicznym i bankowym. Również mocno zdołowane produkty obligacyjne odbiły od dna. Flagowy Idea Premium zyskał w miesiąc 1,2 proc., a Idea Obligacji 2,4 proc.

— To efekt działania rentowności portfela, która wynika z poziomu oprocentowania poszczególnych papierów dłużnych, cen zakupów, jak i procesów restrukturyzacyjnych spółek, których przejściowe zatory płynnościowe zostały uwzględnione w wycenie — tłumaczy Wojciech Łaciak, zastępca dyrektora działu zarządzania aktywami DM IDMSA. Ostatnie zyski Premium, najboleśniej dotkniętego falą umorzeń i wyprzedaży, to jedynie kropla w morzu potrzeb.

Aby wyzerować stopy zwrotu klientów, którzy rok temu kupili jednostki uczestnictwa, fundusz musi zyskać jeszcze 38 proc. W połowie lipca towarzystwo wdroży nowe zasady kontroli ryzyka kredytowego, portfelowego oraz rynkowego, a także procedury wyceny aktywów. Firma w dalszym ciągu czeka również na rozstrzygnięcie postępowania KNF w sprawie m.in. nieprzestrzegania warunków umowy o zarządzanie aktywami Idea TFI i niestosowanie się do statutów funduszy. Nie tylko jednak przeszłością żyją w Idei.

Pod koniec czerwca towarzysztwo rozpocznie niepubliczną emisję certyfikatów nowego funduszu zamkniętego o strategii distressed assets, który ma zarabiać m.in. na przecenionych obligacjach przedsiębiorstw. TFI subskrypcję przeprowadzi własnymi siłami, a do portfela chciałoby pozyskać początkowo kilka milionów złotych. W planach są też inne produkty.

— Druga część tego roku będzie w Idea TFI okresem gruntownego liftingu oferty, ale jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o dokładnych datach czy polityce inwestycyjnej. Możemy ujawnić, że w ofercie powinien pojawić się fundusz dłużny typu absolute return oraz fundusz akcyjny w nowatorskiej formule — tłumaczy Agnieszka Rachwalska-Marko, prezes Idea TFI.

Na fali wznoszącej

W ciągu czterech dni akcje Idea TFI zwyżkowały o 25 proc. i dzięki temu wyrównały lokalny szczyt z marca tego roku. Inwestorzy optymistycznie zareagowali m.in. na informacje o tym, że Ludwik Sobolewski, były szef GPW, objął funkcję przewodniczącego rady nadzorczej towarzystwa. Pomogły też poprawiające się wyniki funduszy.