Po najlepszym od 1939 r. wrześniu na rynku akcji w USA, październik przyniósł kontynuację trendu wzrostowego. Główne amerykańskie indeksy zyskały od 3 proc. do blisko 6 proc. Tak dobre zachowanie indeksów to w dużej mierze efekt bardzo dobrych wyników finansowych publikowanych przez amerykańskie korporacje. Wyniki te w znaczącej większości były lepsze od oczekiwań analityków. Zdarza się to już kolejny kwartał z rzędu i można zadać sobie pytanie, czy to prognozy analityków są tak zaniżone albo pesymistyczne, czy tez może spółki faktycznie tak dobrze prosperują i gospodarka znajduje sie w bardzo dobrym stanie... Po zachowaniu inwestorów można sądzić, że przychylają sie oni raczej do tej drugiej wersji i oczekują dalszej poprawy wyników finansowych spółek, a co za tym idzie - wzrostów cen akcji tych spółek. Z drugiej strony, wzrosty na giełdach to efekt działania FED, który po raz kolejny zdecydował się na zasilenie rynku dodatkową gotówką w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego i inflacji. Jak na razie jednak, jedynym efektem tych działań jest tzw. inflacyjny wzrost cen aktywów, co widać na większości rynków, a najbardziej chyba na rynku surowców, których ceny w wielu przypadkach są na historycznych maksimach.
Z technicznego punktu widzenia na 16 listopada S&P500 znajduje się ciągle w ładnym trendzie wzrostowym. Po ustanowieniu na początku listopada historycznych szczytów obecnej hossy indeks ten poddał się korekcie. Korekta wynikała też z bardzo dużego wykupienia rynku, na co wskazywał bardzo wysoki wskaźnik RSI. Na razie jesteśmy powyżej średnich 15-, 30- i 45-sesyjnych, ale krótkoterminowe przebicie dwóch pierwszych jest dosyć prawdopodobne. Tymczasem jednak średnie te należy traktować jako najbliższe wsparcia dla rynku. Jednak istotniejszy wydaje sie poziom średniej 30-sesyjnej, która znajduje się obecnie na poziomach ostatniej konsolidacji, której nastąpiło wybicie w górę.
Październik na rynkach Emerging Markets, podobnie jak na rynkach bazowych był bardzo udany. Spośród analizowanych rynków najwięcej zyskała Turcja i Rosja, bo po około 5%. Natomiast dosyć słabo wypadły rynki azjatyckie, na które zapewnie negatywnie wpływały wiadomości z Chin, gdzie Bank Centralny zaczyna chłodzić rozgrzaną gospodarkę i podnosi stopy procentowe. Giełda w Shanghaju na wspomniane informacje, jak i na informacje o znacząco wyższej inflacji od oczekiwań zareagowała poważnymi spadkami, rzędu 5% na jednej sesji. W kolejnych dniach spadki były kontynuowane. Może to mieć negatywny wpływ na pozostałe rynki emerging markets w najbliższych tygodniach.
Rynek akcji w Polsce w październiku zachował się zgodnie z trendami światowymi, i odnotował zauważalne wzrosty. Publikowane dane finansowe polskich spółek były w większości wypadków dobre, szczególnie jeśli chodzi o spółki surowcowe, co pozytywnie wpływało na rynek akcji. Natomiast w ostatnim czasie informacje o możliwości pojawienia sie podaży akcji PZU ze strony Eureko negatywnie wpłynęły na kurs tej spółki. Warto przypomnieć, iż Eureko posiada obecnie 13% akcji PZU i lock-up na te akcje wygasa w listopadzie 2010.
Z technicznego punktu widzenia indeks WIG20 wg stanu na 15 listopada 2010 znajdował się w trendzie wzrostowym. Indeks był powyżej średnich 15-, 30- i 45-sesyjnych. Natomiast rynek jest już bardzo wykupiony, na co wskazuje bardzo wysoka wartość wskaźnika RSI, co może oznaczać możliwość wystąpienia korekty ostatnich wzrostów w najbliższych tygodniach.