Idealne miejsce do pracy

Różne osoby w tym samym biurze czują się świetnie lub nie mogą się skupić. Eksperci pomagają znaleźć złoty środek.

Współczesne biura bardzo często zaprojektowane są tak, jakby firmy zatrudniały tylko ekstrawertyków. Pracodawcy doceniają w ten sposób pracę zespołową, kreatywność, otwartą komunikację wewnętrzną. Niestety dzieje się to kosztem osób, którym lepiej pracuje się w ciszy i skupieniu, a w efekcie także kosztem zatrudniających je firm. Mówi o tym m.in. Susan Cain w swoim wystąpieniu na TED „Potęga introwertyków”. Czy zatem istnieje idealna przestrzeń do pracy, w której mogą się odnaleźć różne typy ludzkie? Problem ten starały się rozwiązać firmy specjalizujące się w wykorzystaniu kwestionariuszy osobowości w biznesie — OPP Ltd. i Forid — oraz KI Europe, firma meblarska projektująca też przestrzenie biurowe.

Zobacz więcej

MOTYWACJA: Znając podstawowe typy osobowości, możemy tak kształtować przestrzeń biur, żeby każdy mógł się w nich czuć komfortowo — mówi Przemysław Duchniewicz. Fot. ARC

— Przeprowadziliśmy 311 pogłębionych wywiadów z osobami znającymi swój typ osobowości wg MBTI i pracującymi w biurze o otwartym planie. Osoby te opowiedziały nam, co je w pracy motywuje, a co im przeszkadza — mówi Przemysław Duchniewicz, lekarz, wykładowca na studiach podyplomowych, trener i doradca w zakresie systemów corporate wellness.

MBTI to kwestionariusz, który identyfikuje cztery podstawowe preferencje pokazujące, w jaki sposób postrzegamy i wchodzimy w interakcje ze światem. Są to pary: ekstrawersja-introwersja (odpowiada na pytania: skąd czerpiesz energię, gdzie kierujesz uwagę?), poznanie -intuicja (na jaki rodzaj informacji zwracasz uwagę, jakim ufasz?), myślenie-odczuwanie (z jakiego procesu korzystasz, podejmując decyzję?), osądzanie-obserwacja (twój styl życia, styl pracy?). Możemy w rezultacie opisać 16 modeli osobowości.

Co lubi „kolekcjoner”?

Osoby, u których dominuje poznanie, gdy są introwertykami, mają cechy „kolekcjonera”, a gdy są ekstrawertykami — cechy „aktywisty”.

— Ci pierwsi są zazwyczaj praktyczni, zorganizowani i precyzyjni. Wolą konwencjonalną przestrzeń do pracy, gdzie mogą utrzymać porządek, przechowywać duże ilości opracowań i danych. Szafki, segregatory, teczki, szuflady to ich żywioł. Z natury zachowują się spokojniej, cicho, koncentrując się na zadaniu. Jeżeli to będzie możliwe, skorzystają z ścianek czy roślin dzielących biura na planie otwartym, by wydzielić osobistą przestrzeń — opisuje ten typ Przemysław Duchniewicz.

Dla odmiany aktywista preferuje miejsca pracy pozwalające na spontaniczność i ruch. Nakręca go szum i nieustanny gwar w pracy. Aby dobrze wykonać zadanie, potrzebuje interakcji i możliwości spontanicznego wyjścia „do ludzi”. Jest mało prawdopodobne, by udało się utrzymać go dłuższy czas przy biurku. W przeprowadzonym badaniu uwzględniono też typy „wizjonera” i „eksploratora”, gdzie intuicja łączyła się w pierwszym przypadku z introwersją, a w drugim z ekstrawersją, typy „analityka” i „organizatora” (typ nastawiony na myślenie, a nie odczuwanie — wariant intro— i ekstrawertyczny), a wśród preferujących odczuwanie — „strażnika wartości” (introwertyk) i „żywiciela”.

To, co nas łączy

Łatwo było przewidzieć, że badanie potwierdzi liczne różnice między introwertykami i ekstrawertykami. Ci pierwsi preferują pracę z dużą liczbą osób, głośno wymieniającymi się opiniami, i nie lubią zbyt długo siedzieć przy biurku, a ci drudzy wolą bardziej kameralne środowisko i nie lubią przenoszenia biura czy biurek.

— Co najważniejsze, jest jednak kilka elementów wspólnych. Oba te typy chcą mieć swoje miejsca pracy i dostęp do cichych miejsc pracy — podkreśla Przemysław Duchniewicz. Aby uczynić znośnym to, co nieznośne, organizatorzy badania proponują wiele rozwiązań pozwalających na elastyczne dostosowanie biura otwartego do różnych typów osobowości. Na przykład „kolekcjoner”, „analityk” czy „żywiciel” źle będą się czuć w firmie stosującej gorące biurka. Jeśli akurat takie stosujemy, to — biorąc pod uwagę całe biuro — możemy szukać w nim rozwiązań pozwalających na szybkie i łatwe tworzenie produktywnej i spersonalizowanej przestrzeni.

Dobrze, jeżeli jest miejsce na przesuwaną szafkę na swoje rzeczy, którą możemy tam postawić. O ile „kolekcjonerzy” w firmie stosującej politykę czystych biurek będą we własnym żywiole, o tyle „analitykom”, „strażnikom wartości” i „żywicielom” trudno się będzie tam odnaleźć. Aby to tak nie bolało, Przemysław Duchniewicz radzi, by każdej osobie zapewnić miejsce na przechowanie rzeczy, które można ustawiać w ciągu dnia i następnie chować po zakończeniu pracy.

— Starając się zapewnić komfort tym kilku podstawowym typom i będąc elastycznym, możemy znacznie poprawić motywację pracowników — mówi Przemysław Duchniewicz.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Idealne miejsce do pracy