IDM: Niewielkie odreagowanie

Wojciech Smoleński
opublikowano: 2010-05-18 12:18

Od początku tygodnia nastroje na rynkach są kiepskie. Na wczorajszej sesji notowania kontraktów na S&P500 przetestowały poniedziałkową lukę (z ubiegłego tygodnia). Popyt zareagował kontrą i w rezultacie końcówka sesji była pozytywna. To głównie z tego powodu dzisiejsza sesja na parkietach europejskich przebiega w miarę spokojnie.

Po wysokim otwarciu podaż systematycznie spycha ceny coraz niżej, co jest symptomatyczne dla rynku w fazie korekty. Trudno powiedzieć jak dokładnie rynek amerykański zachowa się dzisiaj po otwarciu, ale jak dotąd nic nie wskazuje na to, żeby popyt był w stanie odzyskać inicjatywę. Niewielką nadzieję bykom daje utrzymanie wspomnianej luki wzrostowej. Najbliższym istotnym oporem technicznym będzie 1151 na kontraktach S&P500.  Zmienność mierzona indeksem VIX utrzymuje się powyżej 30%. Wolumen handlu był wczoraj dość wysoki, nieznacznie przeważały spółki spadające.

Na większości rynków skorelowanych z indeksami trwa niewielkie odreagowanie ostatnich impulsów. Rosną notowania ropy i miedzi, spadają ceny złota i obligacji, umacniają się waluty rynków wschodzących. Jest typowe odreagowanie o niewielkim zasięgu.

Ciekawą informacją jest odejście z agencji ratingowej Moody's dyrektora zarządzającego ds. ryzyka kredytowego Pierre Cailleteau. Nie podano żadnej przyczyny odejścia, oprócz tego, że była to jego własna decyzja. Cailleteau zarządzał zespołem odpowiedzialnym za przyznawanie ratingów kredytowych poszczególnym państwom. W marcu jego zespół ocenił, że USA i Wielka Brytania mogą mieć obniżone ratingi. Naturalnie pojawia się pytanie czy Cailleteau odszedł, bo pojawiły się zewnętrzne naciski, żeby nie obniżać ratingów. To oczywiście tylko spekulacje, ale są uzasadnione dziwnym zbiegiem okoliczności. 
 
EUR/PLN

Złoty zachowuje się relatywnie stabilnie w relacji do euro. EUR/PLN wrócił do wcześniejszego kanału wzrostowego i handlowany jest w pobliżu 4,00. Wysoka zmienność na rynkach bazowych objawia się silnymi wahaniami na parze USDPLN. Co ciekawe, nowe minimum na eurodolarze nie przełożyło się na nowy szczyt na dolarzłotym (dzięki stabilnemu zachowaniu eurozłotego). W przypadku większej korekty wzrostowej na eurodolarze, umocnienie złotego ponownie przejawi się głównie na dolarzłotym.  Zmienność na parach dolarowych pozostanie jeszcze przez jakiś czas bardzo wysoka. Jutro publikowane będą kwietniowe dane o zatrudnieniu i wynagrodzeniach. 

EUR/USD

Negatywne nastroje na rynku w dniu wczorajszym sprzyjały dalszemu umocnieniu dolara w relacji do euro. W nocnym handlu notowania eurodolara spadły nawet do 1,2233. Od tamtej pory trwa korekta ostatniej fali aprecjacji amerykańskiej waluty. Dolarowi tylko chwilowo pomogły bardzo dobre dane o napływie kapitałów długoterminowych. Rynek jest bardzo wyprzedany. Od połowy kwietnia, czyli w ciągu miesiąca, euro straciło około 10% w relacji do dolara! Najbliższym istotnym oporem technicznym będzie zniesienie 38,2% fibo ostatniej fali spadkowej przy 1,2785.  Dzisiaj publikowane będą dane o inflacji PPI z USA oraz dane z tamtejszego rynku nieruchomości.

GBP/USD

Notowania funtdolara pozostają silnie skorelowany z eurodolarem. GBP/USD przebił minimum z 7 maja w nocy z niedzieli na poniedziałek i zanotował nowe minimum trendu spadkowego przy 1,4249. Od tamtej pory trwa niewielka korekta spadku. Dopóki jednak notowania funta pozostają poniżej 1,4556 możemy mówić jedynie o słabym odreagowaniu w trendzie spadkowym. Dzisiejsze dane o inflacji CPI pokazały ponownie wyższą od oczekiwań presję inflacyjną (0,6% vs 0,4%). Bank Anglii jednak daje wyraźnie do zrozumienia, że nie zamierza zacieśniać polityki monetarnej. W kontekście ciekawy będzie publikowany jutro protokół z posiedzenia Banku Anglii.

USD/JPY

Trwająca korekta na giełdach przekłada się na większy popyt na jeny. Euro, funt, dolar australisjski są w trendach spadkowych do jena. Ze względu na ogromne przepływy kapitału korzystne dla dolara amerykańskiego, dolarjen zachowuje się relatywnie stabilnie. Z ciekawą sytuacją mamy na wykresach długoterminowych.  Od końca 2009 roku dolar koryguje spadkową falę  101,43 - 84,80. Wzrosty wyhamowały w pobliżu zniesienia 61,8% przy 95,07. W przypadku wybicia ponad ten poziom nastąpi odwrócenie trendu i powstanie silny impuls wzrostowy.  Powrót poniżej 88,00 będzie natomiast sygnałem sprzedaży. Dzisiaj w nocy publikowane będą dane o produkcji przemysłowej z Japonii. 

Wojciech Smoleński
IDM