IDM: WIG20 jest już najniżej od stycznia

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-06-25 16:37

Aż do poniedziałku trwał w najlepsze trend spadkowy na światowych parkietach. Spowodowało to, iż i u nas WiG-20 obniżył się do poziomu decydującego wsparcia w okolicy 1.285 punktów. Zapowiadał się więc wczoraj kolejny test prawdy. Można było do wyniku tego testu o tyle podchodzić z optymizmem, iż w czasie poniedziałkowych notowań zła koniunktura za oceanem odwróciła się i indeksy amerykańskie zakończyły dzień na plusie. Ta dobra passa kontynuowana była też wczoraj na giełdach europejskich.

Niestety, optymizmu starczyło u nas tylko na początek sesji. Później był ostry zjazd w dół i w efekcie WIG-20 osiągnął najniższy poziom od czasu styczniowych wzrostów. W takiej sytuacji mówienie o dotychczasowym trendzie horyzontalnym staje się coraz bardziej problematyczne, gdyż wyraźnie już widać, iż od stycznia mamy do czynienia z łagodnym, ale jednak trendem spadkowym. Tej złej wymowy wczorajszej sesji nie zmieniło późniejsze, lekkie odbicie w górę, tym bardziej iż nie wynikło ono z uaktywnienia się popytu, lecz raczej spadku podaży.

We wczorajszych spadkach przodowały niestety spółki największe – co w połączeniu ze słabnącą złotówką może dowodzić dalszego opuszczania naszego kraju przez zachodni kapitał. Niezbyt dobrze też wróży, iż trzech głównych spadkowiczów: Pekao, TPSA i PKN koncentrowało wczoraj większość obrotów. Ta pierwsza spółka spadała zapewne jeszcze z racji zmiany nastrojów wokół banków po upadłości Stoczni Szczecińskiej. Wyjątkowo gęste czarne chmury zbierają się natomiast nad TPSA. Trzeba tu przypomnieć: kolejne kłopoty z UOKiK, perspektywę dodatkowej podaży 40 mln akcji ze strony BGK, problemy France Telecom, rosnące zadłużenie, w tym zwłaszcza zadłużenie w euro, które będzie skutkować startami kursowymi oraz prawdopodobne obniżenie ratingu. Jak na taki zbieg przykrych faktów, spadek Telekomunikacji jest w tym tygodniu i tak umiarkowany.

Niska inflacja oraz spadek produkcji przemysłowej powodują, iż powszechne są oczekiwania co do zmniejszenia dzisiaj stóp procentowych. Zapewne więc taka niewielka obniżka jest już zdyskontowana przez inwestorów.

Wydaje się, iż obecnie zapadają kluczowe rozstrzygnięcia na parkietach w Polsce i na świecie. Niestety, u nas szala na razie przechyla się w dół.

Paweł Zaremba-Śmietański