IDM: wzrostom na GPW przewodził Optimus

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-02-25 17:51

Pierwsza połowa poniedziałkowej sesji przebiegała w sennej atmosferze. Indeks WIG 20 poruszał się w wąskim kanale nieznacznie poniżej swojego oporu na poziomie ok. 1.350 pkt. Dopiero w drugiej część sesji doszło najpierw do konsolidacji na ww poziomie a następnie do wyraźnego przebicia linii oporu i w jego efekcie do wzrostu popytu na akcje. W trakcie dzisiejszych notowań indeks zyskał ponad 2,6%. W stosunku do piątkowej sesji wzrosły także obroty, które wyniosły dziś ponad 170 mln zł.

WIG 20 po piątkowej sesji znalazł się już blisko dolnego ramienia wstęgi Bollingera, co uaktywniło stronę popytową. Moim zdaniem, jest jeszcze za wcześnie by przesądzać o trwałości dzisiejszego wzrostu, mimo pojawienia się w analizie technicznej coraz większej liczby czynników przemawiających za zbliżaniem się ku końcowi miesięcznego trendu spadkowego.

Liderem wzrostów na dzisiejszej sesji stał się Optimus, który wzrósł o ponad 16%. Podpisanie przez spółkę kontraktu na budowę systemów informatycznych dla NATO spowodowało wzrost zainteresowania walorami sądeckiej firmy. Z informacji prasowych wynika, że może nie być to jedyny kontrakt podpisany przez Optimusa z NATO. W niedługim czasie rozstrzygnąć ma się sprawa wyboru dostawcy komputerów i serwerów dla Paktu i być może także w tym przypadku wybór padnie na Optimusa.

Po raz pierwszy od kilku sesji zwyżkował nieznacznie kurs akcji PKN Orlen S.A. Od swojego szczytu na początku lutego stracił już ponad 15%. Przejęcie kontroli nad spółką przez SP na ostatnim NWZA spowodowało wzrost niepewności co do strategii realizowanej przez nowy Zarząd. Nie można pominąć też faktu, że część akcjonariuszy źle odebrała plany SP wobec spółki (połączenie z RG) i postanowiła pozbyć się posiadanych akcji. Moim zdaniem, główną podaż spowodowaną decyzjami NWZA mamy już za sobą i na najbliższych sesjach czeka nas odreagowanie zeszłotygodniowych spadków.

Jutro rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Wydaje się, że RPP, mimo nacisków ze strony polityków koalicji rządowej utrzyma stopy procentowe na obecnym poziomie.

Bogusław Bieroń