IDMSA.PL: sesja pełna niespodzianek...

26-07-2002, 16:59

Dzisiejsze notowania mogły zaskoczyć niejednego inwestora. Po kolejnych słabych osiągnięciach giełd amerykańskich i spadku indeksu NASDAQ o ponad 4 % wszystko przemawiało za tym, że naszą giełdą znów wstrząśnie fala spadków. Do połowy sesji tak też się działo. Rynek niemiłosiernie spadał, a kontrakty notowały coraz to nowe minima. Dodatkowo negatywny wpływ miały zniżkujące indeksy giełd zachodnich, których dzisiejszym liderem był francuski CAC40 ze swoją stratą dochodzącą do 3,5%. Wszystko zmieniło się po południu, gdy futuresy notowały kolejne dołki i większość maklerów tylko przyglądało się, jak bez żadnych oporów topnieje wartość polskich akcji. Po takim kolejnym dołku i uruchomieniu się ostatnich zleceń z limitem aktywacji ograniczających straty z długich pozycji nastąpiło długo wyczekiwane odbicie. Jego siły nie można nawet porównać ze wzrostami na środowej sesji ubiegłego tygodnia, ani nawet z sesją z połowy maja. W ciągu niespełna godziny futuresy zyskały ponad 30 punktów, by po chwilowym odsapnięciu i ponownym zewrzeniu szeregów zyskać kolejne 20 pkt. W sumie rynek terminowy od południa potrafił się podnieść o blisko 60 punktów. Gdy dodamy do tego zysk, jaki można było osiągnąć na krótkiej pozycji od wczorajszego zamknięcia, do dzisiejszego minimum wyjdzie nam dzienna zmiana dochodząca do 100 punktów. Takich sesji na warszawskim parkiecie nie było już od dawna. Nie mówiąc już o obrotach, które na samej tylko serii wrześniowej przekroczyły 27 tys., czym jeszcze w kwietniu można było obdarzyć ze dwa tygodnie.

Siła, z jaką rynek wybił się od wartości 1025 punktów może świadczyć, że na najbliższych sesjach zostanie powstrzymany "proceder" wysprzedawania polskich akcji niemalże za bezcen i rynek odrobi nieco strat. Oczekiwania analityków, co do osiągnięcia wartości 980 - 1000 pkt. na indeksie, mają olbrzymią szansę nie sprawdzenia się, co myślę, że wyszłoby z korzyścią dla wszystkich. W końcu giełda jest swego rodzaju zwierciadłem sytuacji gospodarczej kraju, więc lepiej mieć do czynienia z ustanawianiem kolejnych szczytów, aniżeli dołków.

Przyszły tydzień powinien rozpocząć się od dalszego odrabiania strat i jeżeli Amerykanie nie będą za bardzo "przeszkadzać', to futuresy mogą ponownie powrócić powyżej 1100 punktów.

Paweł Gołębowski

Makler Papierów Wartościowych IDM S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / IDMSA.PL: sesja pełna niespodzianek...