Wyniki banków były - co prawda - gorsze od prognoz, ale lepsze od oczekiwań analityków. Wywołało to wzrosty akcji z sektora i pozytywnie oddziaływało na cały rynek, który praktycznie nieprzerwanie rósł aż do opublikowania decyzji FED. Stopy obniżono o 75 pkt baz., zgodnie z oczekiwaniami, kurs EUR/USD spadał dość gwałtownie przed ogłoszeniem decyzji, potem nieco wyhamował, zawróciły też indeksy giełdowe, częściowo rozczarowane skalą obniżki (niektórzy spodziewali się 100 pkt baz.), a po części realizując zyski. W dalszej części optymizm przeważył i indeksy już tylko rosły.
Dość istotny był komunikat FED, a także fakt, że 2 członków rezerwy było przeciw takiej skali obniżki, co może zapowiadać, że o dalsze zdecydowane decyzje w sprawie polityki monetarnej może być trudniej. FED stwierdził w komunikacie, że obecne działania, wraz z podjętymi wcześniej, powinny zapewnić umiarkowany wzrost gospodarczy oraz że problemy ciążące na rynku finansowym, kredytowym oraz na rynku nieruchomości będą obciążały gospodarkę jeszcze przez kilka kwartałów.
Tak solidne zwyżki indeksów, jeśli tylko uzyskają potwierdzenie podczas kolejnych sesji, mogą utrzymać pozytywne nastroje w najbliższym czasie.
Dziś otrzymamy dane o bilansie handlu zagranicznego oraz tygodniową zmianę
zapasów paliw w USA, ale nie powinny one mieć dużego wpływu na
rynek.
EUR/PLN
Wczoraj kurs
EUR/USD stabilizował się w oczekiwaniu na nowe impulsy. Nie reagował na
początkowe wzmocnienie się euro do dolara, ale już po południu inwestorzy
ruszyli do zakupów polskiej waluty. Po publikacji decyzji FED złoty zaczął lekko
tracić w odpowiedzi na umacniającego się dolara.
Dziś poznamy dane na na
temat produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej w Polsce. Okaże się, czy
ostatni, 10-proc. wzrost produkcji był tylko jednorazowym wyskokiem, czy też
nie. Polepszające się perspektywy dla giełd oraz dobre dane makro mogą dziś
umacniać złotego. Najbliższe wsparcie to poziom 3,52, oporem są rejony
3,5550-3,56.
EUR/USD
FED obniżył wczoraj stopy procentowe o 75 okt baz., do 2,25 proc.
(stopa funduszy federalnych) oraz do 2,5 proc. (stopa dyskontowa) - czyli
zgodnie z wiąkszością prognoz. W takiej sytuacji dolar uległ wzmocnieniu -
wzrostem zareagowała też amerykańska giełda. Ogólnie sytuacja dolara poprawia
się, a nocną zwyżkę kursu EUR/USD należy odebrać jako korektę związaną z
wczorajszymi wydarzeniami na rynku. Wydaje się, że na razie trudno będzie
znaleźć czynniki mogące szkodzić dolarowi - chyba, że znów napłynią niepokojące
informacje o problemach jakiejś spółki z sektora bankowego. Najbliższy opór
to okolice 1,58, jednak w obecnej sytuacji można spodziewać się raczej
wzmocnienia dolara względem euro, gdyż wypracowany wczoraj klimat nadal się
utrzymuje.
GBP/USD
Wczoraj wieczorem bardzo mocno tracił na wartości kurs GBP/USD.
Mówiło się o problemach jednego z brytyjskich banków, a należy pamiętać, że ich
struktura może być podobna do tego, co obserwowaliśmy ostatnio w sektorze
finansowym w USA. Dziś inwestorzy poznają protokół z ostatniego posiedzenia
Banku Anglii oraz otrzymają informację o sytuacji, jaka panuje na rynku
pracy. Jeśli inwestorzy stwierdzą, że perspektywy obniżek stóp
procentowych są większe - funt znajdzie się pod presją sprzedających. Oporem
jest spadkowa linia trendu na poziomie 2,0240, wsparcie zaś znajduje się w
okolicach 1,9940.
USD/JPY
Wczoraj jen osłabiał się dość znacząco względem amerykańskiej
waluty, na skutek pozytywnej reakcji giełd na decyzję FOMC. Dziś natomiast kurs
USD/JPY koryguje wczorajsze wzrosty. Tutaj realizacja zysków jest dość duża, ale
nie zmienia fo faktu, że przynajmniej krótkoterminowe perspektywy dla tej pary
są korzystne. Na wykresie dziennym powstała wczoraj długa biała świeca,
która w połączeniu z wyprzedaniem rynku może dać perspektywy do dalszego ruchu
wzrostowego. Najbliższy opór to okolice 100 jenów, zaś wsparciem są okolice
97,80.