Ikea uwierzyła w moc smartfona

Łukasz OstruszkaŁukasz Ostruszka
opublikowano: 2015-10-18 22:00

W najbliższych latach szwedzki koncern zamierza nadrobić zaległości w internecie i sprzedawać tam więcej swoich mebli.

Ma być bardziej dostępny dla fanów zakupów w sieci, którym niekoniecznie odpowiadają weekendowe wycieczki do niebieskich sklepów z czterema żółtymi literami w logo. Prezes szwedzkiego giganta meblowego przyznał, że jeśli chodzi o rozpowszechnienie sprzedaży detalicznej przez internet, jego firma jest spóźniona.

— Dziś nasz biznes e-handlu to 1 mld EUR. W ciągu pięciu, sześciu lat będzie to prawdopodobnie 5 mld EUR — powiedział prezes Peter Agnefjäll w rozmowie z CNBC. Handel internetowy przeżywa w ostatnich latach rozkwit, ale IKEA bazuje nadal na sprzedaży prowadzonej w dużych halach. Klienci mogą tam zresztą nie tylko wypróbować i kupić meble, ale także artykuły spożywcze oraz spędzić czas w restauracji. W Polsce spółka prowadzi kilka sklepów w dużych miastach, w tym dwa w Warszawie. Szwedzki gigant planuje nadrobić zaległości, stawiając zdecydowanie na obecność na urządzeniach mobilnych, czyli smartfonach i tabletach, które stają się najpopularniejszymi narzędziami internautów. W zeszłym roku przychody producenta mebli, które klienci muszą sami składać w domu, przekroczyły 30 mld EUR, aż 80 proc. sprzedaży generują kraje europejskie. Koncern ma już 328 sklepów w 28 krajach, zatrudnia na całym świecie 147 tys. pracowników i ma ponad 1000 dostawców. Do 2020 r. chce osiągnąć sprzedaż na poziomie 50 mld USD, a jednym ze środków do tego celu jest internet. Pomoże też obecność na wielkich rynkach. Szef szwedzkiej firmy pochwalił się wzrostem w takich krajach, jak Polska, Rosja i Chiny. Meblarski potentat planuje ekspansję w Azji: zamierza otworzyć kolejne sklepy w chińskich miastach: Guangzhou, Suzhou i Chengdu, a w przyszłym roku wejść do Indii, czyli na kolejny perspektywiczny rynek. © Ⓟ