IKZE nadają się do kapitalnego remontu

Emerytalne konta na dobre nie ruszyły, a już pojawia się pomysł na ich reformę. Korzystny dla oszczędzających.

Indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) miały osłodzić Polakom zmniejszenie przez rząd składki, która trafia do otwartych funduszy emerytalnych, i zagwarantować, że dostaniemy w przyszłości większe emerytury.

Zobacz więcej

Adam Sankowski, pełnomocnik Komitetu Razem

Jednak ich konstrukcja podatkowa jest tak fatalna, że podzielą los indywidualnych kont emerytalnych, w których na starość miały oszczędzać miliony, a aktywnie robi to około 200 tys. osób — twierdzi Komitet Razem, który od kilku lat walczy o zachęty podatkowe dla osób, odkładających na emeryturę. I ma pomysł, jak uzdrowić sytuację.

— Główną bolączką IKZE jest wielkość ulgi podatkowej oraz obowiązek uiszczenia podatku w momencie wypłaty oszczędności, gdy osiągnie się 65. rok życia. Bez zmienienia tych rzeczy z tej formy oszczędzania będzie korzystało niewiele osób — twierdzi Adam Sankowski, pełnomocnik komitetu i prezes Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych.

Tłumaczy, że obecnie, by w pełni skorzystać z ulgi podatkowej (maksymalnie 4 proc. od 30-krotności średnich zarobków) przy wpłatach do IKZE, trzeba zarabiać ponad 8,2 tys. zł brutto miesięcznie.

Czyli może to zrobić 3 proc. najlepiej zarabiających Polaków. Dlatego też komitet proponuje, by zastąpić ją ulgą kwotową wysokości 4 tys. zł rocznie. Ma to zagwarantować, że praktycznie każdy będzie mógł z tej ulgi skorzystać. To jednak nie koniec zmian. Komitet proponuje, by fiskus zrezygnował z obciążania wypłaty pieniędzy z IKZE podatkiem dochodowym.

Adam Sankowski podkreśla, że jest to konieczne, bowiem zwolnienie przy wpłatach dotyczy podatku wysokości 18 proc. Natomiast wpłata wszystkich zgromadzonych przez lata pieniędzy będzie obciążona już wyższą stawką podatkową (obecnie jest to 32 proc.).

— Zwolnienie z podatku dotyczyłoby osób, które zdecydowałyby się pobierać do końca życia rentę kapitałową z konta, a nie wypłaciłyby pieniądze od razu — mówi Adam Sankowski. Ostatnim postulatem jest możliwość wypłaty oszczędności po osiągnięciu 67. roku życia. Jest to wyjście naprzeciw rządowym planom wydłużenia wieku emerytalnego.

Proponowane zmiany w funkcjonowaniu IKZE komitet dołączył do obywatelskiego projektu ustawy swojego autorstwa, który poprzez ulgi podatkowe promuje oszczędzanie na starość. 15 lutego ma się nim zająć Sejm. Pod projektem podpisało się ponad 130 tys. osób. Firmy, które do swojej oferty zdążyły już wprowadzić IKZE (mają taką możliwość od 1 stycznia), pozytywnie wypowiadają się o propozycji zmian.

— Zwolnienie z podatku PIT dożywotnich emerytur kapitałowych wypłacanych z pieniędzy zebranych na IKZE jest krokiem w dobrym kierunku, podobnie jak wydłużenie limitu wieku do 67 lat — mówi Maciej Jankowski, prezes Avivy.

Podkreśla, że lepsze będzie także określanie kwotowo limitu wpłat i jego stopniowe zwiększanie. Według niego, koszty takiego rozwiązania są dla budżetu niewielkie, a zachęta do oszczędzania zdecydowanie większa. Resort finansów, którego zapytaliśmy o pomysły komitetu, nie chciał ich na razie komentować.

— Nie wpłynął do nas jeszcze projekt zmian w funkcjonowaniu IKZE przedstawiony przez Komitet Razem i w związku z tym nie możemy się do niego ustosunkować — informuje Małgorzata Broda, rzecznik Ministerstwa Finansów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu