Na stronach 10-13 wydania papierowego znajdują się relacje z kilku paneli, na stronie 2 wypowiedź również jednego z forumowiczów, a poza tym na naszym portalu znajduje się specjalna sekcja z wieloma ciekawymi rozmowami. Przypomnę, że w tym roku liczba oficjalnie zarejestrowanych stacjonarnych uczestników eventu pod Śnieżką sięgnęła aż… 5,5 tys., nie licząc mediów.
Na początku XXI wieku na krynickim deptaku stawiało się mniej więcej tysiąc osób. W kolejnych latach liczba zaczęła stopniowo rosnąć, do obecnych imponujących rozmiarów. Otwarte i zasadne jest jednak pytanie, czy rozrost ilościowy podnosi, albo chociażby podtrzymuje jakość. Obserwując FE od lat zauważam jednak skokowy wręcz rozrost orszaków najróżniejszych osób towarzyszących realnym decydentom, i to zarówno z sektora komercyjnego, jak też politycznego. Długość korowodów rozmaitych zauszników, pomocników, rzeczników etc. charakterystyczna jest zwłaszcza dla klasy rządzącej – wiadomo, za wszystko płaci budżet. Trzeba jednak docenić, że akurat FE od początku utrzymuje rządowo-opozycyjny balans. Inne tego typu inicjatywy zorientowane są jednostronnie, na przykład Kongres 590 gromadzi wyłącznie obecnych władców i podległe im spółki skarbu państwa, a z kolei Europejskie Forum Nowych Idei w Sopocie – dokładnie odwrotnie.
Podczas tegorocznego FE uważni obserwatorzy zauważyli pewien dualizm wewnątrz biznesowej reprezentacji władzy. Podczas wspomnianego K590 w Nadarzynie stawiły się absolutnie wszystkie ważne spółki skarbu państwa, nawet słyszałem tam komentarz: zobacz, są i ci od Morawieckiego, i od Sasina, i nawet obsadzeni z ekipy Ziobry… Tymczasem w Karpaczu zauważalna była znamienna selektywność – dominował Orlen oraz naturalnie dolnośląski KGHM, ale inne wielkie firmy, zwłaszcza energetyczne, pokazały się bardzo umiarkowanie.

