IMPEXMETAL CZEKA NA 200 MLN ZŁ

Michał Kobosko, Robert Grzeszczuk
16-06-1999, 00:00

IMPEXMETAL CZEKA NA 200 MLN ZŁ

Huta Aluminium Konin ma pozostać okrętem flagowym holdingu

Władze Impexmetalu liczą, że ze sprzedaży udziałów m.in. w Hucie Zawiercie, Hucie Silesia i Ilmecie uzyskają ponad 200 mln zł. Te pieniądze pozwolą spłacić zadłużenie firmy i dofinansować strategiczne dla niej branże: przetwórstwo aluminium i miedzi.

W ostatnich tygodniach giełdowe notowania Impexmetalu wzrosły o ponad 20 proc. Stało się tak za sprawą podpisanej kilka dni temu umowy z Pekao SA, dotyczącej zakupu 7,4 proc. akcji Huty Aluminium Konin (HAK), lidera grupy Impexmetalu. Firma ma zapłacić bankowi 47,1 mln zł, w zamian dostanie akcje i uchroni się przed odsetkami, wynoszącymi 23,7 proc. rocznie. Dariusz Jacek Krawiec, prezes Impexmetalu, ocenia, że wraz z podpisaniem tej umowy, zniknął topór zagrażający dalszemu istnieniu spółki.

Jest tylko jeden problem: Im-pexmetal nie ma dziś wystarczających środków, by uregulować zobowiązania wobec Pekao SA.

Wyprzedaż aktywów

Potrzebne środki, wysokości 45 mln zł, mają pochodzić z wyprzedaży aktywów spółki. W ostatnich dniach Impexmetal już pozbył się udziałów w spółce Technodiament (za 525 tys. zł) oraz w Zakładach Wyrobów Metalowych w Sławkowie (2,05 mln zł).

Kilka miesięcy temu do sprzedaży wystawiono 75 proc. akcji Huty Silesia, producenta cynku.

— 31 maja skończyła się wyłączność, jaką miał na negocjacje jeden z zachodnich inwestorów. Cena, którą zaproponował, była niższa od naszych oczekiwań. Nie wykluczamy, że ten inwestor poprawi ofertę, ale czekamy też na inne. Sprzedaż Silesii powinna być ułatwiona dzięki temu, że od huty oddzieliliśmy grunt z hałdami, który sprzedamy innemu inwestorowi — mówi prezes Krawiec.

Następnym zakładem, który zmieni właściciela, będzie Huta Zawiercie, jeden z najnowocześniejszych zakładów stalowych w kraju.

— Rynek stalowy był w głębokiej depresji. Nic dziwnego, że w I kwartale Huta Zawiercie musiała ratować się mało rentowną sprzedażą eksportową i w efekcie przyniosła 6,5 mln zł strat. Ale w kwietniu huta miała już 0,5 mln zł zysku i — według zarządu firmy — do końca roku odrobi straty. W tej sytuacji jeszcze w czerwcu zaczniemy szukać doradcy do sprzedaży zakładu — zapowiada prezes Krawiec.

Ruchy w nieruchomościach

Na sfinalizowanie czeka sprzedaż 26 proc. udziałów w modnym warszawskim biurowcu Ilmet. Tu najbardziej prawdopodobnym nabywcą jest austriacka firma budowlana Ilbau. Na WZA Impexmetalu 18 czerwca będzie dyskutowana sprzedaż magazynów w Sosnowcu. Już teraz jednak firma otrzymała z tego tytułu zaliczkę wysokości 900 tys. zł.

Władze Impexmetalu nie chcą natomiast pozbyć się swojej centrali (łącznie około 11 tys. mkw.).

— Kiedy zatrudnienie w centrali firmy spadło z 380 do 190 osób, mogliśmy wynająć dwa piętra. Myślimy też o sprzedaży łącznika w biurowcu. Ale sam biurowiec pozostanie własnością spółki — deklaruje Dariusz J. Krawiec.

Giełda jest ostrożna

Kiedy rok temu Dariusz Jacek Krawiec przejmował stery Impexmetalu z rąk Edwarda Wojtulewicza, akcje spółki kosztowały na giełdzie około 25 zł (o 30 proc. mniej niż wynosiła cena emisyjna w 1997 r.). Dziś, nawet mimo ostatnich wzrostów, akcje są jeszcze tańsze.

— Kiedy zostawałem prezesem, Impexmetal był w bardzo złym stanie. Okazało się, że zamiast prognozowanych 27 mln zł zysk firmy może wynieść 4 mln zł. Poważnym ciosem było też zatajenie przez poprzedni zarząd umowy z Pekao SA, dotyczącej HAK. Impexmetal wymagał prawdziwej rewolucji. Dziś mamy jej pierwsze pozytywne efekty, ale trzeba więcej czasu, by odzyskać zaufanie inwestorów giełdowych — tłumaczy Dariusz J. Krawiec.

Rachunki wyrównane

Wśród analityków branży nadal krążą pogłoski o jakoby bezprawnym wytransferowaniu przez Nomurę 1 mln USD z kont Impexmetalu oraz o poufnej umowie, która ponoć miała dawać nietykalność byłemu zarządowi spółki. Dariusz J. Krawiec zaprzecza tym informacjom.

— To bzdura. Impexmetal rzeczywiście zapłacił Nomurze milion dolarów, ale z tytułu usług doradczych i organizacji prezentacji dla inwestorów. Są to normalne stawki. To poprzedni zarząd zawarł umowę z Nomurą i przekazał pieniądze. Żeby nie było wątpliwości — nikt z tego tytułu nie czyni byłemu zarządowi zarzutów — mówi prezes.

Konin, czyli wyzwanie

Odchudzony Impexmetal ma się składać z dwóch części: aluminiowej (HAK, ZM Skawina) i miedziowej (Hutmen, Dziedzice i Szopienice). Prócz nich, w docelowej strukturze firma pozostawi sobie trzy zagraniczne spółki handlowe: w Londynie, Dźsseldorfie i Paryżu.

— Naszym okrętem flagowym pozostanie HAK. Zdecydowanie dementuję pogłoski, że chcemy sprzedać tę firmę. Nie prowadzimy w tej sprawie żadnych negocjacji — mówi Dariusz J. Krawiec.

HAK, gdzie niedawno wymieniono zarząd, jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej. W I kwartale huta straciła netto 8 mln zł, z czego — jak ujawnia prezes — 2 mln zł poszły na odprawy dla zarządu.

— Zainwestowaliśmy 170 mln zł w walcownię. Ale to, co ona zarobi, jest zjadane przez wydział elektrolizy, czyli produkcji aluminium pierwotnego. Wydział zatrudnia 700 z 1300 pracowników huty, a wiadomo, że z racji wykorzystywania starej technologii, ma przed sobą w najlepszym razie osiem lat funkcjonowania. Jeszcze w czerwcu powinniśmy wiedzieć, czy istnieją przesłanki ekonomiczne do utrzymania wydziału, czy też trzeba będzie zamknąć go wcześniej. W dużym stopniu zależy to od kosztów energii elektrycznej, które są dla nas wyższe niż dla naszych konkurentów we Francji czy Norwegii — dodaje prezes.

Dokończyć prywatyzację

Impexmetal, w którym głównymi udziałowcami prywatnymi są japoński bank inwestycyjny Nomura i amerykański fundusz Templeton, nie może doczekać się końca prywatyzacji. Ministerstwo Skarbu Państwa wielokrotnie zgłaszało chęć sprzedaży 26 proc. akcji spółki, Nomura zaś zapowiadał, że rozważy zakup tych papierów.

Ostatnio mówi się, że resort skarbu po wakacjach zacznie wybierać doradcę do tej transakcji. To zaś odsuwa sprzedaż akcji Impex-metalu co najmniej do I kwartału roku 2000.

— Odłożenie tej transakcji nie przeszkadza nam w pracy, bo współpraca ze Skarbem układa się bardzo dobrze — twierdzi prezes Krawiec.

REWOLUCJA W TOKU: Firma, którą kieruje Dariusz Jacek Krawiec, ma jeszcze bardziej ograniczyć zatrudnienie. Z obecnych 190 pracowników centrali Impexmetalu 30 osób otrzyma wymówienia po powrocie ze zwolnień lekarskich. fot. Grzegorz Kawecki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Kobosko, Robert Grzeszczuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / IMPEXMETAL CZEKA NA 200 MLN ZŁ