IMPORT STALI Z UE BĘDZIE WART W 2000 R. 8 MLD ZŁ...

Mirosława Wszelaka
06-10-2000, 00:00

IMPORT STALI Z UE BĘDZIE WART W 2000 R. 8 MLD ZŁ...

...natomiast eksport wyrobów wszystkich polskich hut wyniesie 4,5 mld zł

Mimo znacznego wzrostu eksportu stali do UE, Polska zanotowała niekorzystne saldo wymiany handlowej z krajami UE. Krajowe huty wciąż eksportują wyroby o niskim stopniu przetworzenia i niskiej cenie. Unia eksportuje na polski rynek wyłącznie gotowe produkty.

W ciągu ośmiu miesięcy 2000 roku Polska odnotowała znaczny wzrost eksportu stali do UE. Od kilku lat utrzymywał się on niezmiennie na poziomie 1,6 mln ton rocznie. Z obliczeń Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej wynika, że w tym roku może on przekroczyć 2 mln ton i będzie wart blisko 1 mld USD (4,5 mld zł). Z kolei Unia zwiększyła swój eksport do Polski z 1 mln ton w roku ubiegłym do 1,2 mln ton. Jego wartość niemal się podwoiła. O ile jeszcze w ubiegłym roku wyniosła ona 0,8 mld USD (3,6 mld zł), o tyle w tym roku ma osiągnąć sumę 1,8 mld USD (8,1 mld zł).

— Kraje UE były zawsze naszym głównym partnerem w handlu zagranicznym. Niestety, w tych kontaktach Polska jest tylko importerem netto, co oznacza, że do kraju napływa produkt o wysokim stopniu przetworzenia lub wręcz gotowy. Natomiast w naszej ofercie eksportowej znajdują się głównie wyroby o niskim stopniu przetworzenia, których wartość jest ponad dwukrotnie niższa — tłumaczy Tadeusz Talarek, wiceprezes HIPH.

Potrzebna blacha

Statystyki wskazują, że ponad 70 proc. ogólnego stalowego importu do Polski stanowi blacha. Jej odbiorcami są głównie koncerny samochodowe oraz w mniejszym stopniu producenci sprzętu AGD.

— Do zakupu blachy z UE zmuszają nas braki w ofercie asortymentowej jedynego krajowego producenta — Huty Sendzimira. Z Francji i Luksemburga sprowadzamy blachę najbardziej odporną na korozję — mówi Krystyna Danilczuk z Daewoo FSO.

Daewoo jest jedynym koncernem, który korzysta z krajowych blach. Prawie 100 proc. blachy do produkcji poloneza i 46 proc. do lanosa pochodzi z HTS.

— Jeżeli huta rozszerzy swoją ofertę, to z pewnością zmienią się też proporcje w imporcie — dodaje Krystyna Danilczuk.

— Sprowadzając blachę z Unii kierujemy się jej bardzo wysoką jakością. Wyroby krajowe na razie nie spełniają naszych oczekiwań. Nie ukrywam, że gdyby sytuacja się zmieniła, to nie jest wykluczone, że używalibyśmy polskich blach — twierdzi Zbigniew Lazar z Opla.

Nadzieja w inwestycjach

Aby w przyszłości nie stracić zamówień na blachy karoseryjne dla przemysłu motoryzacyjnego, polskie huty powinny rozpocząć produkcję blach najwyższej jakości IF (Interstitial Free).

— Jeśli HTS rozpocznie produkcję blach karoseryjnych typu IF, pojawi się szansa sprzedaży na polskim rynku około 30 tys. ton takich blach rocznie — uważa Violetta Kałużny z HTS.

Z kolei 60 proc. wyrobów HK to półwyroby, czyli produkty o niskim stopniu przetworzenia.

Aby zmienić te niekorzystne proporcje, huta również planuje inwestycje. Dlatego prowadzi rozmowy z zagranicznymi kontrahentami, m.in. włoskim Danieli i brytyjsko-holenderskim Corusem.

Według optymistycznych założeń, za cztery lata HK będzie produkować blachę przeznaczoną na inwestycje w budownictwie oraz dla producentów AGD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosława Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / IMPORT STALI Z UE BĘDZIE WART W 2000 R. 8 MLD ZŁ...