Indata w tarapatach

Grzegorz Suteniec
opublikowano: 07-03-2018, 22:00

Rada nadzorcza rezygnuje, insiderzy sprzedają akcje, a bank wzywa do spłaty długów — giełdowa grupa kapitałowa ma objawy poważnej choroby.

Od kilku dni zarząd Indaty, notowanej na GPW spółki inwestującej w firmy IT, pracuje nad wnioskiem o upadłość, ewentualnie sanację — taką informację usłyszeliśmy w dwóch niezależnych źródłach. Spółka odmówiła komentarza.

Uciec z tonącego okrętu: Grzegorz Czapla, akcjonariusz i wieloletni prezes Indaty, w grudniu zrezygnował z szefowania spółce, a w lutym z członkowstwa w radzie nadzorczej.  Od lutego powiązana z nim BDTrade zmniejszyła zaangażowanie w spółkę z ponad 31 do 11,13 proc.
Zobacz więcej

Uciec z tonącego okrętu: Grzegorz Czapla, akcjonariusz i wieloletni prezes Indaty, w grudniu zrezygnował z szefowania spółce, a w lutym z członkowstwa w radzie nadzorczej. Od lutego powiązana z nim BDTrade zmniejszyła zaangażowanie w spółkę z ponad 31 do 11,13 proc. Fot. GK

W środowym komunikacie na temat wezwania otrzymanego od BGŻ BNP Paribas do zapłaty zadłużenia w wysokości 4,75 mln zł nie wyklucza żadnej możliwości.

„Obecny zarząd rozważa różne scenariusze działania w tym prawne, które mają zapewnić stabilizację spółki w okresie długoterminowym, dalsze możliwości rozwoju spółki, a także ochronę jej najważniejszych aktywów” — napisał zarząd.

Zadłużenie wobec BGŻ BNP Paribas wynika z umowy z grudnia 2015 r. Bank poinformował jednocześnie, że w przypadku braku spłaty należności z odsetkami w ciągu siedmiu dni podejmie działania windykacyjne.

W spółce odbywa się audyt, który ma na celu weryfikację strategii realizowanej przez poprzedni zarząd oraz jej kondycji finansowej. Powinien się zakończyć w pierwszym półroczu. Trwają też prace nad porozumieniem z instytucjami finansowymi. Poza BGŻ BNP Paribas Indata ma długi w ING, mBanku, Millennium i firmie SBR Factor. Jak wynika z nieoficjalnychinformacji „PB”, banki dały Indacie czas do końca marca. Nie wiadomo, dlaczego jeden się wyłamał.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że banki zaniepokoił stan realizacji niektórych kontraktów zabezpieczających umowy kredytowe. Wśród kontrahentów Indaty były firmy powiązane z Grzegorzem Czaplą, do niedawna jej prezesem, m.in. Wrocławski Dom Inwestycyjny (według KRS, jest jego szefem) i Beyond Investment (jest wspólnikiem).

Pospieszna ewakuacja

Leszek Tomica, obecny prezes Indaty, dopiero od niedawna zapoznaje się z sytuacją w spółce, którą kieruje od grudnia 2017 r. Grzegorz Czapla zrezygnował ze stanowiska, informując o zamiarze kandydowania do rady nadzorczej, jednak w lutym zrezygnował też (z przyczyn zdrowotnych) z miejsca w nadzorze. Zgodnie z wpisami w KRS, nadal zasiada jednak m.in. w radach nadzorczych spółek Firma Drobiarska i O oraz zarządzie Wrocławskiego Domu Inwestycyjnego.

— Nie mam już nic wspólnego ze spółką. Proszę pytać obecny zarząd — twierdzi jednak wieloletni prezes i największy akcjonariusz Indaty.

Zgodnie z komunikatem datowanym na 5 marca spółka BDTrade, kontrolowana przez Grzegorza Czaplę, zmniejszyła udział w kapitale Indaty do 11,13 proc., podczas gdy na styczniowym walnym miała ponad 26 proc. ogólnej liczby głosów, a z lutowego komunikatu wynikało, że ponad 30 proc. Nie będąc członkiem rady nadzorczej główny akcjonariusz podlega mniej restrykcyjnym przepisom dotyczącym informowania o sprzedaży akcji.

Od początku roku zaangażowanie w firmie zmniejszyli też Tomasz Misiak i Aleksander Chomicz.

W kontekście pojawiających się sukcesywnie informacji o sytuacji Indaty zastanawia duża liczba transakcji sprzedaży akcji. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) potwierdza, że analizuje sprawę, ale nie ujawnia szczegółów. W środę o rezygnacji poinformowała cała rada nadzorcza spółki.

Nieudane zabiegi

W opublikowanym pod koniec września raporcie półrocznym zarząd Indaty napisał, że na dzień zatwierdzenia sprawozdania finansowego nie stwierdza istnienia okoliczności wskazujących na zagrożenie kontynuowania działalności przez spółki grupy. Również audytora sprawozdanie poważnie nie zaniepokoiło.

Zgodnie z informacjami „PB”, Indata w ostatnich miesiącach prowadziła rozmowy z potencjalnymi inwestorami, a w styczniu i lutym także z ówczesnym głównym akcjonariuszem w sprawie wsparcia spółki pożyczką. Ani jedne, ani drugie nie przyniosły sukcesów.

Na koniec września 2017 r. kapitał zakładowy Indaty wynosił 18,8 mln zł, zobowiązania długoterminowe — 2,5 mln zł, a krótkoterminowe — blisko 27 mln zł (57,3 mln zł na poziomie skonsolidowanym), z czego prawie 16 mln zł (odpowiednio 26 mln zł) stanowiły kredyty i pożyczki. W kasie firmy było tymczasem 0,7 mln zł (1,2 mln zł). © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Indata w tarapatach