Wtorek przyniósł nareszcie odbicie w górę na amerykańskim rynku. Zwyżkę wywołały papiery producentów półprzewodników, które zdaniem analityków powinny najszybciej skorzystać na pierwszych oznakach ożywienia gospodarczego.
Gwiazdą notowań już drugi dzień z rzędu okazał się Enron, którego kurs zyskał ponad 100 procent. Spółka, która od niedzieli ma status bankruta, zyskuje po kolejnej pomocy, jakiej gigantowi z Houston udzieliły banki J.P.Morgan i Citigroup.
Zdaniem analityków UBS Warburg wartość zamówień na chipy ma już dno za sobą. Potwierdziły to także wcześniejsze dane o wzroście sprzedaży półprzewodników . Papiery Applied Materials, Novellusa i Micron Technology zareagowały wzrostem o 5-7 procent. Ostatnia z tych spółek – po przejęciu koreańskiego Hynix - już wkrótce może stać się światowym liderem w swojej branży.
Do udanych dzień mogą zaliczyć udziałowcy Cisco Systems. John Chambers, szef zajmującej się infrastrukturą sieciową spółki, oznajmił, że zamówienia w listopadzie potwierdziły wcześniejsze szacunki. Wzrosła także cena akcji General Electric. Analitycy Lehman Brothers uspokoili inwestorów, że wyniki koncernu z działalności energetycznej nie stracą na upadku Enrona.
ONO