Indeksy blisko rekordów

opublikowano: 09-07-2013, 22:34

S&P500 rósł na zamknięciu o 0,7 proc. i jest już o 1 proc. poniżej historycznego maksimum. Dow Jones zyskał 0,5 proc. i jest tylko 0,6 proc. poniżej tegorocznego maksimum. Nasdaq poprawił je o 2 pkt. Indeks rósł na zamknięciu o niespełna 0,6 proc. i osiągnął największą wartość od 4 października 2000 roku.

Indeksy amerykańskich rynków akcji wzrosły czwartą sesję z rzędu. Przez cały dzień przewagę miał popyt. Największe znaczenie dla inwestorów mają obecnie wyniki kwartalne spółek. Pozytywnie odebrano raport i konferencję Alcoa, ale rynek czeka w tym tygodniu przede wszystkim na komunikaty banków JP Morgan i Wells Fargo. Inwestorzy pod koniec sesji obserwowali, czy S&P500 zakończy sesję powyżej 1650 pkt, co według analityków otwiera drogę do ataku jeszcze w tym tygodniu na szczyt wszech czasów, czyli 1669 pkt, osiągnięte 21 maja tego roku. Na zamknięciu indeks miał wartość 1652 pkt, więc jest powód do optymizmu.

Na zamknięciu rosły indeksy 9 z 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej drożały spółki materiałowe (1,6 proc.)., przemysłowe (1,5 proc.) i energii (1,1 proc.). W przypadku tych ostatnich pomagało osiągnięcie przez ropę kolejny dzień najwyższej ceny od 14 miesięcy. Najsłabsze były segmenty ochrony zdrowia (0,3 proc.) i usług telekomunikacyjnych (-0,2 proc.).

Na zamknięciu drożało 82 proc. spółek z S&P500. Najmocniej rósł kurs DR Horton z branży budownictwa mieszkaniowego, co tłumaczono informacją o gwałtownym spadku liczby zajętych przez banki domów w USA. Na rynku technologicznym także dominowały wzrosty. Na zamknięciu drożało prawie 80 proc. spółek z Nasdaq 100. Spośród 30 blue chipów zdrożało 26. Najmocniej rosły kursy Caterpillar, producenta ciężkiego sprzętu budowlanego, oraz Cisco Systems, giganta IT, który poinformował o umowie z Microsoftem w sprawie budowy infrastruktury dla tej firmy. Najmocniej przecenionymi blue chipami były telekom Verizon oraz potentat rynku usług informatycznych, IBM. Przecenę akcji „big blue” spowodowało obniżenie rekomendacji spółki przez Goldman Sachs. Analitycy oczekują, że IBM będzie coraz trudniej poprawiać wyniki na rynkach wschodzących. Obniżyli także docelową cenę akcji spółki o prawie 10 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy